Aktualny numer: Flota Auto Business 41 (2011)

Życie bez kratki

1 stycznia 2011 r. miałem obudzić się szczęśliwszy. Oto bowiem mój rząd postanowił sprawić mi kilka prezentów na raz. Po pierwsze mogę po nielicznych, ale wcale nie wirtualnych, autostradach poruszać się o 10 km/h szybciej. Po drugie, wreszcie miały być zdjęte atrapy fotoradarów i znaki o nich informujące. Jejku, jak to fajnie, mamy Nowy Rok, pomyślałem. W pędzie, by jak najszybciej, ale zgodnie z przepisami pokonać każdy kilometr drogi dzielącej mnie do celu, zapomniałem przez moment o kilku aspektach. Na drogach poruszają się bowiem nie tylko ludzie tacy jak ja czy, mam nadzieję, Ty, drogi Czytelniku – wiedzący, że właściwym ogranicznikiem prędkości są warunki jazdy, stan auta, własne samopoczucie itp. A nie ryzyko otrzymania mandatu. Zwyczajowo wielu kierowców jedzie o te 10, 20 km/h więcej, niż prawo pozwala, więc teraz na drogach będzie szybciej i, co najgorsze (bo głupoty ludzkiej żaden rząd na świecie nie wypleni) – w majestacie prawa.

By było bardziej kuriozalnie, niemal od początku roku cena przejazdu A2 znów się zwiększyła (w sumie o trzy złote w jedną stronę), a najprawdopodobniej w tym roku zostaną uruchomione kolejne „bramki” – na razie są trzy. Moje szczęście zatem sięga zenitu. Na drogach będzie mniej bezpiecznie, bo szybciej i bez kierowców zwalniających przed znakami o niedziałających fotoradarach (mi to naprawdę nie przeszkadzało), a w dodatku drożej. O drogim paliwie, podwyżkach towarów i usług oraz większym VAT-cie nie chce mi się nawet pisać. Bo, jak pisałem w poprzedni numerze, trzeba być uśmiechniętym. No więc śmiejmy się (czasem nawet przez łzy), nie mamy innego wyjścia…

 

Tomasz Czarnecki

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter