Aktualny numer: Flota Auto Business 42 (2011)

GPS a prawo polskie

Niemal każdy z Czytelników jeździ samochodem, a wielu z nas również słucha przy okazji muzyki.Pokusiłem się o listę przebojów „na trasę”. To jednak tylko moje typy, zachęcam Państwa o skomponowanie swoich i przesłanie na maila firmowego info@fab.com.pl. Odpalam silnik i na rozgrzewkę Sweet child o’mine niezapomnianej grupy Guns N’Roses.Pozostając w temacie tej kapeli dorzucam takie kawałki jak Rocket Queen, Get in the Ring i Paradise City. Ale zestaw – ten wykop powinien obudzić każdego zaspanego kierowcę. Zwalniam więc nieco tempo, zaglądając do lat 80-tych. Take on me, Touchy i Stay on these roads norweskiej formacji A-ha wprawiają mnie od razu w lepszy humor. Czas na kilka ballad. Wind of change Scorpionsów, ale koniecznie z towarzystwem orkiestry, Dry county (Bon Jovi), Hold on to the night (Richard Marx) i wreszcie coś polskiego: Jedwab (Róże Europy). Dalej wybrane momenty ze ścieżki dźwiękowej z Archiwum X, Rocky’ego oraz Bad Boysów.Ożywia muzyka na żywo: Robbie Williams śpiewa Come undone i oczywiście.ngels, Alphaville wykonuje utwór o wiecznej młodości (Forever Young), ale ja czekam już na fragmenty koncertu ku czci Freddiego Mercury- 'ego. Wybór niełatwy, tym razem polecam Under Pressure (Annie Lennox i Dawid Bowie) i niewiarygodne wykonanie wspaniałej rapsodii: Bohemian Rapsody głosami Axel Rose’a i Eltona Johna. Co za duet… Czas na kolejny mocniejszy takt na autostradzie do piekła – Higway to hell (AC/DC),Driven by you (Brian May), Livin on a prayer (znów Bon Jovi) oraz Smells like teen spirit (Kurt Cobain i jego „Nirvana”). W momencie,gdy ktoś mi zajeżdża drogę, odpalam „To mnie wk… a” grupy Butelka. Zbliżam się jednak powoli do miejsca przeznaczenia. Zatem Time to say goodbye (Sarah Brightman i Andrea Bocelli), Nessun dorma w wykonaniu świętej pamięci Luciano Pavarottiego (dobrze,że nikt nie słyszy mojego sfałszowanego śpiewu, a raczej krzyku) i wreszcie One grupy Metallica – na początku dźwięk helikopterów,potem dłuższy fragment balladowy, a na końcu mocniejsze brzmienie, w sam raz na wyjście z auta No to szerokiej, muzycznej drogi.

Tomasz Czarnecki

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter