Aktualny numer: Flota Auto Business 33 (2009)

Flota Urzędnika

Nasi politycy zamiast opracować przepisy promujące ekologiczne samochody idą na łatwiznę. We wrześniu w Warszawie zorganizowano tradycyjny „dzień bez samochodu”. Pomysł jak pomysł, moim zdaniem średniosensowny. Ale skoro już jest wprowadzany w życie, przykład powinien iść „z góry”. Tymczasem…

Dziennikarze jednego z dzienników przeprowadzili drobne „śledztwo”. Część warszawskich polityków faktycznie dojeżdżała do pracy miejską komunikacją lub na rowerach. Tyle że gdy kamery wyłączono, przestały błyskać flesze, w urzędach czekały na nich podstawione limuzyny, by resztę dnia spędzić już w wygodniejszym środku lokomocji. Dopuścili się więc najnormalniejszego pozoranctwa. Ciekawe co na powiedzą wyborcy... Dodatkowo, niektóre rozwiązania komunikacyjne spowodowały tego dnia zator stolicy, a nie zmniejszenie natężenia ruchu.

A teraz wyobraźmy sobie fleet managera, który mówi swoim kierowcom: „dziś załatwiacie sprawy bez auta. Za to miasto daje darmowy przejazd środkami masowej komunikacji”. Sytuacja praktycznie niemożliwa do zaistnienia. No, chyba że na przykład tramwaje mogłoby jeździć w wersji cargo, z darmowymi tragarzami w pakiecie. Dlatego niektóre firmy znajdują inne, realne sposoby na realizowanie „zielonej” polityki. Urzędnicy zaś, i nie czepiam się tutaj tylko Warszawy, wybierają pozorne rozwiązania. Szkoda, w Europie mają wiele pozytywnych przykładów, iż chcieć znaczy móc…

Tomasz Czarnecki

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter