Aktualny numer: Flota Auto Business 23 (2008)

Handlowcy i menedżerowie muszą być ludźmi bardzo odpornymi na stres. Na spotkanie trzeba bowiem dojechać samochodem… Pomijam już nawet ekstremalne sytuacje, gdy auto ulegnie awarii. Na szczęście w firmach jeżdżą najczęściej samochody maksymalnie 3-5-letnie, więc usterki nie pojawiają się codziennie. Większy problem stanowi układanie terminarza spotkań, szczególnie w dużym mieście, typu Warszawa, Poznań, Wrocław, czy Gdańsk. Planowanie z dokładnością do 15 czy 20 minut jest wręcz niemożliwe, bo długość korków nie zależy już nawet od pory dnia. Dziś można przejechać dany odcinek o godzinie 10 w 15 minut, a jutro w godzinę.

W dodatku to co wyczyniają obecnie niektórzy kierowcy, można by zespolić film pod tytułem „Robię co chcę, a inni niech się martwią”. Zastawianie skrzyżowań, wymazanie z pamięci położenia drążka kierunkowskazów, skorzystanie z wolnego pasa przeznaczonego do skrętu, by ominąć kawalkadę aut i wepchnąć się tuż przed skrzyżowaniem znów na właściwy trakt – to tylko kilka z grzechów głównych.

Poza terenem zabudowanym za to wiele osób popisuje się efektownym wyprzedzaniem na zakręcie pod górę, oczywiście przy ciągłej linii lub wręcz spychaniem innych pojazdów na pobocze. Byle tylko dwie sekundy szybciej. Udają megazdolnych rajdowców, a przecież Krzysztof Hołowczyc czy Sebastian Loeb ścigają się po zamkniętych trasach.

Dlatego kierowcy w firmach muszą drżeć wręcz o swoje życie (życie piratów drogowych mnie nie interesuje). Na autostradach też nie jest spokojniej – prowadzący TiR-y właściwie wyprzedzają kiedy chcą, nie patrząc we wsteczne lusterko (przodują w tym Litwini). W dodatku nierzadko przebywają na lewym pasie po dwie, trzy minuty tamując ruch. Choć niektórzy kierowcy „osobówek” też nie są chyba przyzwyczajeni do jazdy z większą liczbą pasów.

Gdy już zmęczony flotowy kierowca wraca do domu późną porą, czeka go postój na skrzyżowaniach, przez które nic nie przejeżdża. Nawet po godzinie 23 wiele sygnalizacji działa zupełnie bez sensu.





P.S. Ciekawe ile z wymienionych grzechów jest główną przywarą kierowców w firmach? Bo może to jednak ich należy ganić, a nie im współczuć



Redaktor naczelny



Tomasz Czarnecki

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter