Mitsubishi Pajero – prezes nie zazna strachu

Mitsubishi Pajero – prezes nie zazna strachu

Dla prezesa, członka zarządu, samochód stanowi benefit. Nic więc dziwnego, że najważniejsi ludzie w firmie mają czasem dość wysublimowane gusta. Jedną z propozycji nietypowego zakupu jest z pewnością Mitsubishi Pajero. O jego walorach w jeździe terenowej wie niemal każda osoba choć trochę „czująca” motoryzację. Ale czy auto także może służyć do codziennej jazdy?!Nie jesteśmy szaleńcami z Top Gear, ale nasze testy czasami staramy się przeprowadzać w sposób nietypowy. Dlatego zdecydowana większość naszej jazdy przebiegała po terenach asfaltowych, bo uznaliśmy, że kolejny tekst o wspaniałości walorów Pajero w terenie nie ma sensu. To jest wiadome i wyważanie otwartych drzwi pozostawiamy innym.

Jazda Pajero po asfalcie jest nietypowa. Samochód wielki, ciężki i dlatego hamując warto sobie zostawić trochę więcej zapasu niż w przypadku tradycyjnego auta osobowego. Przy prędkości powyżej 120 km/h hałas w kabinie coraz mocniej daje się we znaki, choć nadal pozostaje na poziomie akceptowalnym. Zewnętrzne lusterka w przypadku deszczowej pogody bardzo szybko parują, co ogranicza widoczność. Po tych kilku zdaniach niejeden menedżer firmy pewnie już rusza z odradzaniem szefowi wydania ponad 200 000 złotych na pojazd spod znaku „Trzech Diamentów”. Ale niemal zawsze są jakieś „ale”, tutaj pozytywne…

Nic nas nie powstrzyma

Silnik o pojemności skokowej 3.2 litra i mocy 200 KM robi wrażenie. Auto jak na swoją wielkość jest naprawdę dynamiczne. Automatyczna skrzynia biegów, wbrew wielkim obawom, zasługuje na bardzo wysokie noty, choć jeszcze lepiej pojazd porusza się po przełączeniu jej w tryb sekwencyjny, czyli z ręcznym wspomaganiem. Mimo wszystko szkoda, że nie ma szóstego biegu, ale rozumiemy poniekąd główne zadania Pajero. Z drugiej strony, można by trochę wtedy obniżyć spalanie – na trasie wyniosło 13,2 l/100 km (warunki zimowe, dystans 258 kilometrów), w mieście 15,1 l/100 km (warunki zimowe, 87 kilometrów).

Zasiadając za kierownicą Pajero momentami czujemy, jakbyśmy jechali drogowym czołgiem i żadna siła nas nie powstrzyma w dotarciu do celu. Rewelacyjne wrażenie! Przejeżdżaliście kiedyś leżących policjantów z prędkością 40-45 km/h? Mieliście kłopot z podjeżdżaniem zimą pod górę? Obawialiście się trudnych warunków pogodowych? Za kierownicą japońskiego SUV-a nie dojdzie do takiej sytuacji. Nawet bardzo wysokie krawężniki traktujecie z uśmiechem. Objazd drogą, przy której niemal każda limuzyna miałaby problem z utrzymaniem zawieszenia lub „topiłaby się” po wielkiej ulewie, dla Mitsu stanowi raj podobnie jak wyjazd na leśny piknik.

Kobiece drwiny

Miejsca na bagaże – starczy na niemal wszystkie zachcianki żony, córki, syna, a nawet teściowej. Co ważne, z punktu widzenia wizerunkowego: Pajero robi wielkie wrażenie na ulicy, szczególnie jeśli pokusimy się o jakiś efektowny branding. Co było dla nas niezwykle zaskakujące, manewrowanie wielkim Mitsubishi wcale nie jest trudne. I to wcale nie dzięki kamerce parkowania, która tak nawiasem, spisywała się przeciętnie, ale doskonałej, jak na te gabaryty, zwrotności samochodu i wielkim lusterkom. Naprawdę nie trzeba być instruktorem jazdy, by zaparkować tym autem nawet na ciasnym parkingu. Jeszcze jedno. Miałem tego nie pisać, ale co mi tam, jadąc tym samochodem czułem potwierdzenie kobiecych drwin o tym, że pojazd stanowi przedłużenie męskości.

Do tego oczywiście możliwości terenowe, przydające się wszędzie poza asfaltem. Prezes firmy budowlanej, związanej z wyrębem lasu, czy też działalnością, w której konieczność stanowią częste jazdy poza asfaltem nie powinien mieć nawet wahania przed zakupem tego olbrzyma. Pajero najlepiej jeździ w terenie, lecz także podczas cywilnej służby nie zawiedzie oczekiwań. I stanowi z pewnością dość osobliwą, ale po części interesującą alternatywę dla nudnych limuzyn.

Ostatnie testy i premiery więcej testów i premier »

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Zakupy aut do firm najczęściej odbywają się na drodze zdroworozsądkowej. Niekiedy jednak decydenci chcą nagrodzić lub zmotywować pracowników. Volkswagen Golf kombi GTD to jeden z najbardziej wszechstronniejszych i najlepszych pojazdów jakimi mieliśmy okazję jechać. I właściwie ma tylko jedną poważniejszą wadę. 

czytaj więcej »

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Auta właścicieli firm, zarządów korporacji to często limuzyny marek premium lub segmentu D, SUV-y, względnie kombi. Kryteria wyboru pojazdu do celów służbowych i prywatnych powinny dotyczyć kwestii wizerunkowych, ale i funkcjonalności, komfortu, bezpieczeństwa, dynamicznego silnika, niezawodności. Te wymagania może spełnić van?

czytaj więcej »

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio reprezentuje najbardziej nielubiany przez kierowców firmowych segment aut. Postanowiliśmy sprawdzić czy mimo wszystko można być zadowolonym z otrzymania niedużego gabarytowo pojazdu, o pojemności skokowej wynoszącej zaledwie 1.0 litra, mocy 67 KM i bagażnika o „szalonej” wielkości 254 litrów (ze złożonym oparciem tylnej kanapy 726 litrów).

czytaj więcej »

Eurologistics Newsletter