Mazda 6 kombi – japońska alternatywa

Mazda 6 kombi – japońska alternatywa

Poszukując pojazdu dla menedżera firmy sięgały dotychczas głównie po europejskie marki oraz Toyoty Avensis. Od kilku lat rynek szturmują produkty koreańskie – Kia Optima i Hyundai i40 prezentujące naprawdę dobrą jakość. My jednak postanowiliśmy sprawdzić na ile dobrą propozycją będzie inne azjatyckie auto rodem z Japonii: Mazda oznaczona numerem sześć.Do testu otrzymaliśmy wersję kombi z silnikiem Diesla o pojemności skokowej 2.2 litra, mocą 175 KM, z napędem na cztery koła i automatyczną skrzynią biegów. I trzeba od razu przyznać, że jednostka zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Przede wszystkim jest dynamiczna, a sprawdzaliśmy ją z czterema pasażerami na pokładzie i załadowanym bagażnikiem. Wyprzedzanie stanowi prosty manewr – nie potrzeba kalkulowania czy na pewno zdążymy zmieścić się przed nadjeżdżającym z przeciwka pojazdem.

 

Wykończenia i spalanie

Spalanie zadowoliło naszą księgową. Dynamiczna jazda na trasie o długości pomiarowej 315 kilometrów zakończyła się rezultatem 8,3l/100 km. W mieście osiągnęliśmy wynik 8,9l/100 km (103 km), zaś ekojazda (tym razem w aucie siedział tylko kierowca) na dystansie pozamiejskim liczącym 67 kilometrów dała efekt 6,6l/100 km. Przy tym warto dodać, że do osiągnięcia prędkości 120/130 km/h, w pojeździe jest względnie cicho i by swobodnie rozmawiać nie trzeba nadwyrężać strun głosowych.

Napęd na cztery koła, zarówno na suchej nawierzchni szutrowej jak i ośnieżonym asfalcie spisywał się bardzo dobrze.

Pasażerowie przednich siedzeń mają sporo miejsca na nogi i wygodne fotele. Z tyłu jest niewiele gorzej, zatem Mazda 6 w wersji kombi może śmiało służyć jako pojazd do jazd prywatnych z jednym a nawet dwojgiem dzieci. W środku pojazdu zadbano o odpowiednio wysoką jakość wykończeń – nie są to rażące niektórych purystów „plastiki”. Z zewnątrz auto może nie wyróżnia się jakimś wielce oryginalnym designem, ale sprawia wrażenie ładnego, luksusowego środka lokomocji. Japoński koncern zresztą od lat dba o odpowiednią prezencję, dostosowaną do dosyć wymagających gustów europejskich klientów.

 

Drżąca maska

Za to osoby przyzwyczajone do francuskich czy niemieckich pojazdów muszą nieco czasu poświęcić na naukę obsługi samochodu. Przykładem jest bezsensowne umieszczenie przycisku resetującego ustawienia komputera pokładowego – blisko licznika prędkości a nie w panelu obsługującym komputer.  A skoro jesteśmy przy wadach. Podczas większych prędkości zauważyliśmy, że… maska nieco drży. Na komputerze pokładowym pojawiał się też często komunikat o niedomkniętych drzwiach od bagażnika, choć z pozoru wszystko było w porządku. Trochę nas to dziwi, przy samochodzie o niskim przebiegu nie powinny mieć miejsca takie „kwiatki”. Być może jednak to wady fabryczne tego konkretnego egzemplarza.

 

Systemy się przydają!

Jednak pozytywów w Maździe 6 jest znacznie więcej niż negatywów. Kapitalne rozwiązanie stanowi stosowany w coraz większej liczbie aut Head-up – ekranik, na którym bez odrywania wzroku od toru jazdy widzimy podstawowe wiadomości (np. aktualną prędkość) związane z jazdą. LAS informuje kierowcę jeśli w sposób niezamierzony (bez włączenia migacza) przekracza pas ruchu. Pojazd w takiej sytuacji nawet na moment przejmuje kontrolę nad kierownicą. Driver Alert dźwiękowo dawał nam znać, gdy na podstawie naszego stylu jazdy samochód dochodził do wniosku, że przyda nam się przerwa.

System wykrywający obecność innego samochodu w tzw. martwym polu powinien być montowany w każdym aucie seryjne – być może kiedyś Unia Europejska dołączy go do obowiązkowych elementów pojazdów sprzedawanych na terenie wspólnoty. Bardzo wysoko należy ocenić również działanie (prowadzenie do celu, obsługę, ilość celów) nawigacji, naturalnie porównując ją z innymi fabrycznie montowanymi urządzeniami. Także fani muzyki nie będą rozczarowani jakością dźwięków.

 

Prawie ideał

Mazdę 6 Wagon (czyli kombi) można śmiało rekomendować jako auto menedżerskie lub też przeznaczone dla właściciela niewielkiej firmy. Pojazdem dojedziemy dynamicznie, bezpiecznie, komfortowo, zarówno w sprawach prywatnych jak i służbowych. Samochody japońskiego producenta cieszą się również niemałym powodzeniem na rynku wtórnym, zatem również kwestia odsprzedaży nie powinna stanowić większego problemu. Poza tym Mazdy nie są jeszcze zbyt mocno rozpowszechnione w przedsiębiorstwach, więc stanowią istotny, pozytywny element image. I w tym całym potoku peanów jedno słowo ma szansę osłabić zapał zakupowy: cena.

Adam Błuś

Ostatnie testy i premiery więcej testów i premier »

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Zakupy aut do firm najczęściej odbywają się na drodze zdroworozsądkowej. Niekiedy jednak decydenci chcą nagrodzić lub zmotywować pracowników. Volkswagen Golf kombi GTD to jeden z najbardziej wszechstronniejszych i najlepszych pojazdów jakimi mieliśmy okazję jechać. I właściwie ma tylko jedną poważniejszą wadę. 

czytaj więcej »

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Auta właścicieli firm, zarządów korporacji to często limuzyny marek premium lub segmentu D, SUV-y, względnie kombi. Kryteria wyboru pojazdu do celów służbowych i prywatnych powinny dotyczyć kwestii wizerunkowych, ale i funkcjonalności, komfortu, bezpieczeństwa, dynamicznego silnika, niezawodności. Te wymagania może spełnić van?

czytaj więcej »

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio reprezentuje najbardziej nielubiany przez kierowców firmowych segment aut. Postanowiliśmy sprawdzić czy mimo wszystko można być zadowolonym z otrzymania niedużego gabarytowo pojazdu, o pojemności skokowej wynoszącej zaledwie 1.0 litra, mocy 67 KM i bagażnika o „szalonej” wielkości 254 litrów (ze złożonym oparciem tylnej kanapy 726 litrów).

czytaj więcej »

Eurologistics Newsletter