Fiat Ducato vs Renault Master – pojedynek gigantów

Fiat Ducato vs Renault Master – pojedynek gigantów

Odświeżone wersje Fiata Ducato i Renault Mastera kuszą nowymi jednostkami napędowymi i technologiami z zakresu bezpieczeństwa i komfortu, niedostępnymi wcześniej dla samochodów tego typu. Przed testem mamy faworyta – włoski pojazd to najpopularniejsze auto dostawcze w Polsce. Postanowiliśmy sprawdzić, czy klienci na pewno mają rację i jakie są szanse „Francuza” na detronizację lidera. Wygląd ma znaczenie?

Poruszanie kwestii estetyki w kontekście aut dostawczych w teorii sensu mieć nie powinno, bowiem ich wygląd podyktowany jest przeznaczeniem i funkcjonalnością. Inne spojrzenie na tę kwestię zaprezentował jednak Fiat, dostrzegając pewną niszę, co może pozwolić zyskać przewagę nad konkurencją. Przód odświeżonego Ducato prezentuje się nad wyraz atrakcyjnie dzięki nowym reflektorom, które choć mniejsze, to jak zapewnia producent, wykazują się o kilkadziesiąt procent większą efektywnością. Pojawiła się również nowa atrapa chłodnicy oraz zderzak, a całość wraz ze światłami postojowymi, wykonanymi w technologii LED, robi wrażenie dobrze wykonanej, stylistycznej pracy. Pod wnioskiem o zakup Ducato z pewnością podpisze się więc każdy specjalista od marketingu, gdyż atrakcyjna wizualnie flota to zysk dla wizerunku marki firmy.

Na minimalistyczne zmiany zdecydowało się natomiast Renault, jedynie nieznacznie przeprojektowując atrapę chłodnicy. Trzeba jednak pamiętać, że trzecia generacja Mastera to produkt, który debiutował stosunkowo niedawno i nie wymagał znaczących ingerencji w estetykę.

Ergonomiczna kabina

Już na pierwszy rzut oka kabina Renault Mastera sprawia wrażenie bardziej ergonomicznej i funkcjonalnej w porównaniu do Ducato. Odczucie to pogłębia się wraz z ilością czasu spędzonego za kierownicą obydwu testowanych modeli. Wnętrze Mastera oferuje nie tylko dużą liczbę schowków, uchwytów, czy klipsów do dokumentów, ale ich pojemność, położenie, a także funkcje dają do zrozumienia, że Renault przyłożyło szczególną wagę, aby dopracować miejsce pracy wielu kierowców.

Za kwotę 2400 zł dokupimy także kamerę cofania, której ekran zmyślnie umieszczono w blendzie przeciwsłonecznej. Dążąc do celu pomocna będzie także nawigacja, dla niej projektanci znaleźli równie oryginalne miejsce, mocując ją do podsufitki. Niestety, rozwiązanie nie sprawdza się w praktyce, gdyż podgląd trasy oraz sterowanie przy pomocy pilota jest mało intuicyjne i wymaga częstego odrywania wzroku od drogi. Niczego nie można zarzucić natomiast oprogramowaniu mapy, opracowanej przez TomToma, jednego z wiodących producentów na rynku. Koszt dokupienia fabrycznej nawigacji wraz z mapą obejmującą całą Europę wynosi 2480 zł.

W kontekście wnętrza zaznaczyć trzeba, że w Masterze jest ono nie tylko dobrze zaprojektowane, ale także przestronne, oferując dużo miejsca w każdej postaci. Kierownicę można regulować w dwóch płaszczyznach, a fotel kierowcy daje poczucie wygody, szczególnie w wersji amortyzowanej, którą docenią kierowcy pokonujący długie i męczące trasy.

Stawiają na prostotę

Zupełnie inny styl prezentuje natomiast Fiat. Wnętrze Ducato jest proste i sprawia przy tym wrażenie bardzo wytrzymałego za sprawą twardych plastików. Podobnie jak w przypadku Mastera, kabinę wyposażyć można w zestaw nawigacji z mapami TomTom (3300 zł) oraz kamerą cofania (dodatkowo 1000 zł). Pięciocalowy ekran dotykowy umieszczono w konsoli środkowej, podobnie jak w autach osobowych, co jest rozwiązaniem praktycznym i łatwym w obsłudze. W przypadku Ducato martwi dość mała ilość miejsca na nogi – kierowcy o dużym wzroście mogą mieć problem z zajęciem wygodnej pozycji za kierownicą, która ponadto regulowana jest tylko w jednej płaszczyźnie. Przeszkadzać może także dość szeroki słupek rozdzielający boczne szyby, częściowo przysłaniający widok na lusterka.

Możliwości ładunkowe

Cechą charakterystyczną Ducato jest duża przestrzeń ładunkowa, wpasowana w kompaktowe i zwrotne nadwozie. Nie zapomniano także o funkcjonalności – próg ładunkowy osadzono bardzo nisko, a sam przedział ma regularny, niezwężający się ku górze kształt. W efekcie popularna wersja Ducato (L3H2) o rozstawie osi mierzącym 4035 mm może pochwalić się lukiem transportowym o wymiarach 3705x1870x1932 mm i d.m.c. do 4 ton w przypadku wersji Maxi. Cała gama Ducato oferuje łącznie 3 rozstawy osi, 4 długości i 3 wysokości dachu przy ładowności użytkowej od 995 do 2110 kg.

Renault Master jest pojazdem dłuższym od włoskiego konkurenta od 8 do nawet 20 cm w zależności od wersji. Większe wymiary mają jednak odzwierciedlenie głównie w bardziej przestronnej kabinie, a nie przestrzeni ładunkowej. Przedział transportowy w wersji L3H2 oferuje wymiary 3733x1765x1894 mm przy rozstawie osi równym 4332 mm i d.m.c. do 3,5 t w przypadku wersji przednionapędowej. Do zadań specjalnych stworzono także dwie przedłużone wersje z napędem tylnym, a większa z nich gwarantuje możliwość przewożenia przedmiotów o długości aż do 4383 mm i d.m.c. równym 4,5 t.

Oferta Mastera w zakresie furgonów jest bardzo podobna do Ducato ze wspomnianą różnicą odnoszącą się do możliwości wyboru spośród napędów przedniego i tylnego. Zakres ładowności użytkowej zamyka się między 891 a 2254 kg.

Cztery Multijety

Odświeżone Ducato dostępne jest z dobrze znanymi silnikami wysokoprężnymi typu Multijet II w czterech wariantach mocy: pojemność skokowa 2.0 litra (115 KM), 2.3 litra (130 KM, 148 KM) lub 3.0 litra (177 KM). Modyfikacji dokonano głównie w układzie przeniesienia napędu – ulepszono bowiem sprzęgło w celu zwiększenia jego wytrzymałości. Wszystkie jednostki można doposażyć także w system Start&Stop.

Więcej nowości przynosi natomiast wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa aktywnego, które w pojazdach o takich gabarytach jak Ducato doceni wielu zawodowych kierowców. W standardzie oferowany jest zmodyfikowany system stabilizacji toru jazdy (ESC), wzbogacony o funkcje kontroli ładunku i zapobiegania przed dachowaniem pojazdu. Świetnie sprawdza się również asystent ruszania pod górę (hill holder), skutecznie przeciwdziałający staczaniu się pojazdu na wzniesieniach, wykluczając konieczność korzystania z pomocy hamulca ręcznego.

Jedna pojemność

Jak na tym tle wypada odświeżony Master? Klienci mogą wybierać spośród czterech jednostek wysokoprężnych o pojemności skokowej 2.3 dCi o mocach: 110 KM, 125 KM, 136 KM i 163 KM. Ostatnie trzy silniki dostępne są także w wersji z tylnym napędem, co stanowi ciekawą alternatywę dla przednionapędowego Ducato. Tego typu rozwiązanie sprawdzi się podczas użytkowania pojazdu w trudnych warunkach trakcyjnych i dzięki potrójnym resorom umożliwiło zwiększenie nacisku na tylne koła, co przekłada się także na d.m.c. Mastera sięgające 4,5 t. W ostatecznym rozrachunku wynik ten jest o 250 kg lepszy od d.m.c. najmocniejszych wersji Fiata.

W kwestii bezpieczeństwa, Renault również postawiło na rozwój systemów aktywnych, odpowiadających za stabilizację toru jazdy. W standardzie znajdziemy więc system ESC wzbogacony o funkcję Extended Grip zwiększającą trakcję w trudnych warunkach oraz podobnie jak w przypadku Fiata, asystent ruszania na podjeździe.

Sztywna konstrukcja

Jedną z głównych zalet Ducato jest zwarta sylwetka i sztywna konstrukcja – dzięki temu pojazd prowadzi się bardzo stabilnie. Słowa uznania należą się także układowi kierowniczemu, pracującemu precyzyjnie i lekko, co buduje obraz Fiata, jako auta dostawczego, które dobrze radzić będzie sobie w warunkach aglomeracyjnych. Testowany model wyposażony był w silnik o pojemności 2.3 litra i mocy 130 KM, przekazywanej na przednie koła poprzez sześciobiegową skrzynię biegów o zadowalającej płynności działania. Ten dobrze znany silnik oferuje moment wynoszący 350Nm, co pozwala na sprawne poruszanie z pełnym ładunkiem po płaskim terenie. Podczas jazdy w mieście spalanie wyniosło 9,5 l/100 km. W trasie uzyskaliśmy wynik o 2 litry korzystniejszy. W kwestii zużycia paliwa oczekiwaliśmy jednak od Ducato nieco większej dozy oszczędności.

Atrakcyjne spalanie

W przypadku Renault przyszło nam testować najdłuższą dostępną wersję karoserii, w której napęd przenoszony jest na tylną oś sprzężoną z podwójnymi kołami. Za generowanie mocy odpowiada nowy silnik w gamie, a więc 2.3 dCi o mocy 163 KM, posiadający dodatkową, drugą turbinę – powierzono jej funkcję eliminacji efektu „turbo dziury” w najniższych prędkościach obrotowych jednostki napędowej. Turbina ze swoich obowiązków wywiązuje się świetnie, a Renault przyspiesza bardzo dynamicznie, oferując przy tym 360Nm momentu.

Co ciekawe, ten kto pochopnie przypisze Masterowi wysokie spalanie, będzie w błędzie. Pomimo najdłuższego nadwozia, tylnego napędu i mocnego silnika, zużycie paliwa w warunkach miejskich okazało się niższe od lżejszego i słabszego Ducato, osiągając wartość poniżej 9,0 l/100 km. Biorąc pod uwagę obecność opcjonalnego, powiększonego baku o pojemności 100 litrów, daje to w efekcie również bardzo dobry wynik w kontekście zasięgu.

Układ kierowniczy

Czy jednak druga turbina sprawdza się w jeździe po autostradzie? Niekoniecznie. Przy wyższych prędkościach Masterowi wyraźnie brakuje mocy i kultury pracy, którą w dużej mierze ogranicza niska pojemność silnika. Poza tym dodatkowa turbina pracuje tylko w niskim zakresie obrotów. Warto przy tym wspomnieć, że konkurencyjne Ducato oferuje w swojej gamie silnik o pojemności 3.0 litra (177 KM), dysponujący z pewnością większym potencjałem dynamiki niż testowany 2.3 litra dCi (163 KM).

Master prowadzi się pewnie dzięki dużemu rozstawowi osi, aczkolwiek nierówności resoruje zauważalnie bardziej miękko niż Fiat. Laur pierwszeństwa w kontekście układu kierowniczego należy przyznać jednak Ducato z uwagi na większą precyzję działania, natomiast dopracowana skrzynia biegów to już domena modelu Renault.

Cena może zdecydować

Główną przewagą rynkową Ducato, która wpływa na wielkość sprzedaży tego modelu jest cena. Za podstawową wersję towarową L1H1 o d.m.c. 3.0 tony zapłacimy 85 500 zł. W przypadku Mastera minimalna kwota, którą musimy wydać wynosi 92 200 zł za pojazd o d.m.c. równym 2,8 tony. W obu przypadkach możemy nabyć bogatsze wersje wyposażeniowe posiadające w standardzie między innymi radio i klimatyzację manualną. Dla Fiata koszt pakietu „SX” to 4990 zł, natomiast Renault oferuje wersję „Pack Clim” za dopłatą w wysokości 3000 zł. Największą popularnością cieszą się jednak nadwozia o dużej pakowności ładunkowej, oferujące dobry stosunek ładowności do ceny. Za przedłużoną wersję L3H2 należy w przypadku Ducato zapłacić co najmniej 96 150 zł, natomiast Master oferuje nadwozie o podobnych możliwościach ładunkowych za kwotę od 103 100 zł.

W porównaniu Ducato i Mastera trudno wskazać jednoznacznie zwycięzcę, gdyż każdy z tych pojazdów trafia swoimi właściwościami do nieco odmiennego typu klientów. Fiat przyciąga łatwością prowadzenia, kompaktowymi wymiarami przy zachowaniu dużej przestrzeni ładunkowej i niską ceną. Z tych właśnie powodów najlepiej spisze się jako aglomeracyjny pojazd dostawczy na krótkich i średnich dystansach.

Renault Master to natomiast synonim przestronności, wygody i oszczędności. Cechy te uzasadniają wybór Mastera, jako doskonałego pojazdu pod zabudowy z myślą o transporcie międzynarodowym. Niszą dostawczego Renault jest także rynek wymagający pojazdów dobrze radzących sobie w trudnym terenie, co ma związek z możliwością zakupu Mastera w wersji z napędem na tylną oś i podwójnymi kołami. W praktyce wybór auta dostawczego do floty będzie nie tylko podyktowany kwestiami technicznymi, ale także warunkami i opcjami finansowania, dlatego obydwa z tych pojazdów spotkać można na polskich drogach w różnych postaciach i wariantach.

Paweł Szyszka

Wartość rezydualna – Marcin Kardas, Eurotax

– Renault Master i Fiat Ducato to jedne z najpopularniejszych ciężkich samochodów dostawczych na rynku. Najczęściej spotykane są wersje o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5t, pozwalającej w pełni wykorzystać ich możliwości techniczne. Dostępne są jako podwozia i furgony w wielu konfiguracjach. Szczególnie dużą popularnością cieszą się podwozia pod zabudowę z pojedynczą kabiną i długimi rozstawami osi oraz długie furgony z podniesionymi dachami (wersje H2, H3). Pierwsze z nich, obok zwykłej dystrybucji, wykorzystywane są także w transporcie dalekodystansowym i dlatego dominują w nich silniki o większej mocy, zbliżonej do 150 KM. Z kolei furgony są bardziej uniwersalne, a ich moce zazwyczaj oscylują bliżej 130 KM. Oba modele przeszły niedawno drobny lifting, co powinno zapewnić im kolejnych kilka lat dobrej sprzedaży – trzeba pamiętać, że czas produkcji danego modelu samochodu dostawczego to średnio ok. 10 lat. Do drugiej połowy przyszłego roku będą dostępne jeszcze w specyfikacji Euro 5. Potem czeka je wymiana silników na wersje spełniające normę emisji spalin Euro 6, wyposażonych w układ SCR i zasilanie AdBlue.

Fot. Artur Schultz

Ostatnie testy i premiery więcej testów i premier »

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Zakupy aut do firm najczęściej odbywają się na drodze zdroworozsądkowej. Niekiedy jednak decydenci chcą nagrodzić lub zmotywować pracowników. Volkswagen Golf kombi GTD to jeden z najbardziej wszechstronniejszych i najlepszych pojazdów jakimi mieliśmy okazję jechać. I właściwie ma tylko jedną poważniejszą wadę. 

czytaj więcej »

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Auta właścicieli firm, zarządów korporacji to często limuzyny marek premium lub segmentu D, SUV-y, względnie kombi. Kryteria wyboru pojazdu do celów służbowych i prywatnych powinny dotyczyć kwestii wizerunkowych, ale i funkcjonalności, komfortu, bezpieczeństwa, dynamicznego silnika, niezawodności. Te wymagania może spełnić van?

czytaj więcej »

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio reprezentuje najbardziej nielubiany przez kierowców firmowych segment aut. Postanowiliśmy sprawdzić czy mimo wszystko można być zadowolonym z otrzymania niedużego gabarytowo pojazdu, o pojemności skokowej wynoszącej zaledwie 1.0 litra, mocy 67 KM i bagażnika o „szalonej” wielkości 254 litrów (ze złożonym oparciem tylnej kanapy 726 litrów).

czytaj więcej »

Eurologistics Newsletter