Aktualny numer: Truck and Business 56 (2017)

Na wstępie

Portale typu Onet, Gazeta, czy Wp z dopiskiem pl czytam chcąc być na bieżąco z informacjami o Polsce, świecie oraz związanymi ze sportem. Niejednokrotnie jednak odnoszę wrażenie, że jest tam wiele „śmieciowych” wiadomości (zarówno w treści jak i sposobie podania). Podobnie zresztą jak w telewizyjnych Wiadomościach, Wydarzeniach oraz gazetach, nie wnikając wcale w polityczne kierunki. Czasem trudno mi znaleźć coś dla siebie, choć za intelektualistę się wcale nie uważam. Wszędzie o polityce, skandalach, sensacjach, śmierci, seksie, celebrytach. Rzadko w wydźwięku pozytywnym.
Ze zgrozą zauważyłem, że Truck&Business Polska też uderza w negatywne tony! Oczywiście, staramy się, by czasopismo było w pełni obiektywnym źródłem informacji. Piszą dla nas branżowi eksperci, poruszamy tematykę ważną dla przewoźników oraz całej branży TSL. Dopadają nas wszelkie sprawy związane z płacą minimalną, pakietem mobilności, ustawą o monitoringu pojazdów, brakiem kierowców, niepłacącymi klientami. Firmy transportowe narzekają na brak zleceń lub zbyt duże wymagania nadawców, a zdaniem niektórych nadawców trudno znaleźć mogących spełnić odpowiednie kryteria przewoźników. Można tak wymieniać niełatwe tematy.
Taka lektura nie wprawia w dobry humor. Co prawda, nie będąc Faktem ani Faktami piszemy i głosimy o faktach. Dopuszczamy każdą opinię (naturalnie nie przekraczającą norm ogólnie przyjętych), niezależnie od opcji politycznej i interesów. I zawsze będziemy wspierać przewoźników, choć także oni powinni wiedzieć, gdy coś po ich stronie jest nie tak – o to ponoć chodzi w obiektywnym postrzeganiu świata. To, że zamieszczamy tak dużo różnych ostrzeżeń i „złych informacji”, cóż, taki ludzie ludziom los gotują.
A teraz mały case. Na ostatniej konferencji Truck Forum&Awards najpierw Maciej Wroński z TLP opowiedział jaki to fatalny los czeka przewoźników. Po czym kilka godzin później Mariusz Hendzel z kancelarii transportowej ITD-PIP do tej samej publiki rzekł: „nie przejmujcie się, przecież to tylko teoretyczne problemy”. To było kapitalne przedstawienie problemu – szklanki do połowy pustej i do połowy pełnej. Oba wystąpienia jakże cenne, trafne, merytoryczne. Dzięki temu wnioski każdy wyciąga samodzielnie.
Wobec wcześniejszych samobiczujących stwierdzeń składam jednak obietnicę. Zrobimy co możemy, by w każdym z numerów było jak najwięcej pozytywnych informacji. Nie ingerując w stan realny, ale korzystając więcej z „kolorowych kredek”. Tylko mam prośbę. Pomocy! Piszcie na  tomasz.czarnecki@truck-business.pl, dzwońcie na 515 160 507, podchodźcie na konferencjach. I zasypujcie pozytywną energią byśmy mogli ją przekazywać dalej. My jesteśmy tylko mediami, czyli przekaźnikiem, który oczywiście da się podregulować. Do czego szczerze zachęcamy…

Tomasz Czarnecki

Przeglądaj on-line