Aktualny numer: Truck Business 38 (2013)

Wspólny głos siłą branży

Przewoźnicy spotykają się przy różnych okazjach, ale jedno z tych spotkań miało symptomatyczny charakter: podczas konferencji „Transport drogowy jako czynnik rozwoju gospodarczego” w Tęgoborzu wspólnie pojawili się Piotr Litwiński, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych „Galicja” oraz Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Ich wystąpienia przyjęto gromkimi brawami.

Środowisko transportowe potrzebuje takich gestów. O to też apelowano podczas tej konferencji – aby przewoźnicy, mimo dzielących ich nierzadko różnic, jednoczyli się. Żeby dyskutowali w swoim gronie, nawet jeśli mają odmienne zdania, ale na zewnątrz przemawiali wspólnym głosem. Bo w takim głosie – jak podkreślano – brzmieć będzie siła.

Takie apele są potrzebne, bo obecnie przewoźnicy często są przekonani, ze w ostatecznym rozrachunku są zdani sami na siebie. A zamiast jednoczącej siły, czują niepewność i muszą toczyć walki z przepisami, instytucjami, państwem. Choćby sprawa walki z tzw. szarą strefą paliwową, o której w tym numerze pisze ekspert rynku paliw Andrzej Szczęśniak. W Polsce konsumuje się ok. 25 mld litrów paliw. Jeden grosz na litrze „wyjmuje” ze zbiorczej  kieszeni polskich kierowców 250 mln zł rocznie. Ceny wyższe o 4 grosze osłabiają nasze portfele, pozbawiając je miliarda złotych rocznie. W mikroskali przedsiębiorstwa transportowego każdy grosz wzrostu ceny to 10 złotych na tysiąc litrów. Dążenie przez państwo do europejskich standardów może sporo kosztować przedsiębiorców.

Z drugiej strony, dla polskiego przewoźnika Unia Europejska staje się ostatnią „deską ratunku” przed karami za przeważanie pojazdów, które nakładają na niego polscy urzędnicy. A nakładają, chociaż polskie drogi nie spełniają warunków unijnej dyrektywy. Przewoźnicy giną gdzieś też w gąszczu sporu o system viaTOLL, jaki między sobą toczą Najwyższa Izba Kontroli, resort transportu oraz operator systemu. NIK w najnowszym raporcie stwierdził różne naruszenia, z którymi nie zgadzają się pozostałe strony konfliktu: bramownice są niebezpieczne, wielokrotne kary za nieziszczenie opłaty – niesprawiedliwe, zmiany to korygujące – w przygotowaniu. A na tym polu bitwy pokonany zostaje przedsiębiorca, który i tak musi płacić. I znowu wojna…

A dobrze byłoby, żeby jak najwięcej przewoźników w tym kraju mogło powtórzyć za prezesem Mirosławem Maszońskim z firmy Maszoński Logistic: – Chcemy dzielić się naszymi sukcesami. I tego Państwu życzymy.

Elżbieta Sobańska, z-ca red. nacz. Truck&Business Polska, elzbieta.sobanska@truck&business.pl

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter