Aktualny numer: Truck Business 4 (2007)

Specjalizacja ponad różnorodność

Osobom zarządzającym transportem drogowym trudno już dzisiaj sobie wyobrazić, by pojazdy, nad którymi sprawują pieczę woziły wszystkie dobra – takie, jakie zażyczy sobie klient. Odwiedzając kolejne firmy transportowe, dochodzę do wniosku, że jest to niemożliwe z kilku powodów.
Dziedzina transportu drogowego staje się na tyle rozległa, a elementy gospodarki światowej na tyle wyspecjalizowane, że wymagają równie specjalistycznej obsługi – również transportowej. Do obsługi różnych wyrafinowanych elementów gospodarki potrzebne są specyficzne narzędzia. Mało którego przewoźnika stać na zakupy różnorodnego sprzętu – takiego, by we flocie pojazdów były ciągniki o bardzo zróżnicowanej mocy oraz naczepy – od cystern zaczynając, poprzez chłodnie, a na „kurtynach” kończąc. Lepiej wozić więcej towarów o podobnej specyfice, zarabiając więcej na dużej ilości produktów, niż wszystkiego po trochu.
Poza tym każdy rodzaj transportu ma swoją specyfikę. Trzeba poznać wiele zakamarków praktycznej wiedzy o wielu uwarunkowaniach, związanych z różnego rodzaju produktami w transporcie. Zdobycie tej wiedzy, zajmuje niekiedy całe lata, stąd lepiej na ogół trwać na obszarach zdobytego już rynku, gdzie czujemy się pewni i tu powiększać swoje panowanie, niźli porywać się na nowe tereny. Jeżeli jednak taka kusząca możliwość wygra z naszą zachowawczością, najlepiej (zamiast latami – metodą prób i błędów – zdobywać wiedzę o określonej specjalizacji) zatrudnić kogoś z innej firmy, kto działa na rynkach, które chcemy zdobyć i wykorzystać jego wiedzę. Lepiej wszak uczyć się na czyichś, wcześniejszych błędach niż na własnych.
W trakcie kolejnych odwiedzin w przedsiębiorstwach transportowych, szybko zorientowałem się, że specjalizacja pogłębia się co najmniej dwutorowo – towarowo i obszarowo. Tak to właśnie w poprzednim numerze Truck & Business Polska opisałem jak to firma Amro Transport z Szubina (niedaleko Bydgoszczy) wozi już teraz niemal wyłącznie ładunki ponadgabarytowe do Rosji i byłych republik sowieckich. W numerze T&BP, który masz Czytelniku w ręku, opisuję, jak firma CLJ Centrum Logistyczne wozi lekkie towary o dużej objętości, wyłącznie naczepami typu mega, wyłącznie między Polską i Skandynawią.
Tak to transport drogowy, który jest elementem logistycznego łańcucha dostaw, podlega tym samym makroekonomicznym przemianom, co cała logistyka, idąca w kierunku specjalizacji. Ciekawi mnie jakie kolejne oblicza specjalizacji pojawią się w najbliższym czasie na polskim rynku transportowo-logistycznym.

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter