Aktualny numer: Truck Business 5 (2007)

.

.Jesteśmy ekspansywnymi optymistami

Polscy przewoźnicy najlepiej spośród wszystkich krajów Europy oceniają przyszłość swoich firm. Niemal wszyscy twierdzą, że bieżący rok będzie lepszy od 2006. Są dynamiczni, ekspansywni i otwarci zarówno na kierunki zachodnie, jak i wschodnie. Takie są wstępne
wyniki wspólnego, ogólnoeuropejskiego badania rynku przewozów drogowych – Europejski Barometr Transportowy.
Inicjatorem przedsięwzięcia jest nasz licencjodawca – belgijskie czasopismo – Truck&Business, które współpracowało przy realizacji przedsięwzięcia z około dwudziestoma czasopismami transportowymi z całej Europy oraz z tytułami Truck&Business w Holandii, Luksemburgu, Czechach i z nami.
Łącznie przeprowadzono około 1,3 tys. badań ankietowych, z czego my przepytaliśmy 80 firm w Polsce, zajmujących się transportem drogowym. W każdej ankiecie zadaliśmy 36 pytań o ocenę aktualnego stanu firmy i – jak przystało na barometr – o prognozy na najbliższą przyszłość. Wstępne wyniki oficjalnie ogłoszono w Pradze 15 maja podczas pierwszego Europejskiego
Forum Transportowego.
Na tle przewoźników drogowych z innych krajów jawimy się jako przedsiębiorcy bardzo ekspansywni. Nawet w krajach, w których odnotowano zmniejszenie aktywności przewozowej rodzimych firm transportowych, my zwiększyliśmy wolumen przewozów towarów. To może być niepokojące dla tamtejszych przedsiębiorców, bo zapewne zabieramy im rynek. Jesteśmy tańsi, a jakość świadczonych przez nas usług nie odbiega od zachodnich – wszak mamy chyba najmłodszy park samochodowy w Europie. Nic dziwnego – na niektóre modele ciągników siodłowych czeka się nawet do roku. Nic dziwnego, że tylko trzy kraje „starej” Europy pozwalają prowadzić na swoim terytorium przewozy kabotażowe przewoźnikom z nowo przyjętych do Unii krajów.
Co ciekawsze – wyróżniamy się również spośród przewoźników z naszego regionu – tym, że chętniej niż Czesi, Węgrzy, czy Słowacy transportujemy towary do byłych republik radzieckich. Dlaczego? Ano dlatego, że – jak twierdzą przedstawiciele naszych firm transportowych – na Wschodzie płacą tyle samo co na Zachodzie, z tym, że czekają na przywiezienie transportu z gotówką w ręku. Płacą więc natychmiast, a nie – jak zachodni kooperanci – z dwutygodniowym terminem płatności, często przedłużanym.
Bój się więc nas Stara Unio, gdy za dwa lata nie będzie możliwości zakazywania
kabotażu na twoim terytorium!

Marek Loos
[marek.loos@truck-business.pl]

.

Szanowny Czytelniku,
zarejestruj się by uzyskać bezpłatny dostęp do pełnego wydania Eurologistics. W ten sposób dbamy o polepszanie jakości naszych usług i dostarczanych do Ciebie materiałów.
Rejestracja oznacza akceptację aktualnej polityki prywatności.

Polecane artykuły

Eurologistics Newsletter