Aktualny numer: Eurologistics 97 (2016)

Docenić kapitał ludzki

Badania Instytutu dla Gospodarki i Pokoju (IEP) wskazują, że Polska, Czechy, Słowacja, Słowenia i Węgry znajdują się na liście 25 najbezpieczniejszych krajów świata. W 2015 roku wzrost PKB w regionie Europy Środkowo-Wschodniej wyniósł 3,1% i był prawie dwa razy wyższy od poziomu PKB w strefie euro – 1,6%. Prawdziwą siłą tego regionu są jednak ludzie. Każdego roku Europa Środkowo-Wschodnia dostarcza 1,2 mln absolwentów, którzy są gotowi do podjęcia pracy w 40 różnych językach. Polska, Czechy, Słowacja oraz Ukraina zaopatrują rynek w 285 tys. inżynierów rocznie – więcej niż USA. Mamy do czynienia już z prawdziwym rynkiem kandydata. Najkorzystniej sytuacja ta jest odczuwalna w sektorze produkcyjnym oraz w logistyce i transporcie. Przedsiębiorstwa, zwłaszcza duże, deklarują wzrost zatrudnienia. Choć w niektórych regionach Polski doskwiera jeszcze bezrobocie, to w innych pracodawcy zaczynają już sięgać po pracowników zza wschodniej granicy. Mimo że decyzje o zatrudnieniu pracowników ze Wschodniej Europy nie należą do łatwych, to nie ma innego wyjścia. Niedobór ludzi odczuwa w kraju zwłaszcza branża transportowa, która w ciągu ostatniej dekady stała się potentatem drogowym na rynku transportowym Unii Europejskiej. Polskie firmy odgrywają znaczącą rolę jako pośrednicy w przewozach dwustronnych pomiędzy innymi państwami Unii Europejskiej – ich udział w tym segmencie rynku wzrósł w latach 2004-2015 z 8,8% do 34,1%. Wykonują oni ponad 1/3 wszystkich tego rodzaju przewozów w Unii i stali się naszą marką eksportową. Dalszy dynamiczny rozwój tego sektora jest uzależniony od dostępności zawodowych kierowców. Zapotrzebowanie na kierowców w ostatniej dekadzie wzrosło o blisko 50%. Obecnie ponad 60% firm transportowych odczuwa okresowe, a około 20% stałe problemy z pełną obsadą planowanych tras. Tymczasem nawet jednodniowy przestój samochodu z towarem to bezpośredni koszt około 150 euro, a utracone korzyści z tego tytułu sięgają nawet 500 euro. Na rynku powinno być około 100 tysięcy aktywnych zawodowo kierowców więcej. Pracownicy ze Wschodu nie rozwiążą tego problemu w dłuższej perspektywie, tym bardziej że na niedawnym szczycie UE – Ukraina zapowiedziano zniesienie wiz dla obywateli tego kraju. Gdy ta zapowiedź stanie się faktem, Ukraińcy zamiast do pracy do Polski będą jeździli do Holandii czy Niemiec, gdzie zarobią trzy razy więcej. Z raportu PwC „Rynek pracy kierowców wynika”, że 2/3 badanych kierowców otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze na poziomie minimalnego wynagrodzenia, a większą część ich dochodu miesięcznego stanowi rozliczenie podróży służbowych. Jeśli więc polscy przewoźnicy nie zmienią tych relacji, fluktuacja kadry w tym zawodzie będzie wzrastała, a jej niedobór przyczyni się do poważnych turbulencji w logistyce, handlu i przemyśle.

Alicja Kostecka

Przeglądaj on-line