Aktualny numer: Eurologistics 91 (2015)

Po pierwsze bezpieczeństwo

Piramida potrzeb Masłowa wyraźnie wskazuje, że potrzeba bezpieczeństwa należy do najbardziej podstawowych potrzeb człowieka. Kiedy mówimy bezpieczeństwo, mamy na myśli zaufanie, bez niego nie można mieć poczucia bezpieczeństwa. Wszystkie te terminy przychodzą na myśl nie tylko w kontekście niedawnych wydarzeń w Paryżu, ale też w kontekście zawartości bieżącego wydania Eurologistics. W wymiarze gospodarczym biznes musi czuć się bezpieczny, jeśli oczekujemy od niego inwestycji i rozwoju. Z badań Rzetelnej Firmy wynika jednak, że polscy przedsiębiorcy nie czują się bezpieczni, ponieważ doświadczają braku zaufania ze strony państwa, ale z drugiej strony sami też nie ufają instytucjom państwa. Budowa atmosfery zaufania do państwa i jego instytucji oraz przedsiębiorców jest więc wyzwaniem zarówno dla rządzących, jak i rządzonych. Kolejnymi wyzwaniami są z jednej strony - niska świadomość ryzyk w gospodarce, a z drugiej - bierność osób odpowiedzianych za bezpieczeństwo. Z badań Ernst & Young wynika, że w społeczeństwie sieciowym Internet i firmowe sieci informatyczne coraz częściej stają się narzędziami wykorzystywanymi do dokonywania przestępstw i nadużyć przeciwko organizacjom. Działania te, po kradzieżach i oszustwach, są drugim najczęściej występującym rodzajem przestępstw gospodarczych. Sprzyja temu rozwój coraz prostszych w obsłudze urządzeń dających dostęp do Internetu, takich jak smartfony czy tablety, które z jednej strony ułatwiają popełnienie cyberprzestępstwa w dowolnym miejscu i czasie, a z drugiej utrudniają identyfikację i zmniejszają prawdopodobieństwo złapania sprawcy. Negatywne skutki cyberataków mogą być bardzo dotkliwe. Amerykańskie firmy szacują, że koszty wynikające z samego tylko wycieku danych, takie jak np. wydatki związane z odpowiedzią na te incydenty oraz koszty kar i postępowań sądowych sięgają setek milionów dolarów. Dlatego przedsiębiorstwa powinny podejmować działania prewencyjne zapobiegające tego typu przestępstwom. Rzeczywistość jest jednak inna - na świecie jedna firma na trzy nie posiada odpowiednich mechanizmów obronnych przed cyberatakami, a dwie na trzy nie mają systemów jego wykrywania. Tymczasem skala zjawiska jest tak duża, że w wirtualnym świecie pojawiają się nawet platformy wymiany dóbr pozyskanych w drodze działalności przestępczej, na których już za kilka centów można kupić np. szczegóły skradzionych kart kredytowych. Odpowiednie zabezpieczenie przed atakami jest możliwe pod warunkiem stworzenia odpowiedniej strategii obrony, która będzie obejmowała całościową ochronę organizacji, a nie koncentrowała się tylko na cyberatakach.

Alicja Kostecka

Przeglądaj on-line