Zabrali manatki do Wrocławia

3 października 2017

Do wrocławskiego ZOO trafiły dwa manaty karaibskie – Ling i Abel – samice w wieku 4 i 11 lat. Zwierzęta robią ogromne wrażenie, jednak jeszcze bardziej imponujący był transport tych morskich ssaków, które najpierw przyleciały z Singapuru do Warszawy, a później, już transportem drogowym, dotarły na Dolny Śląsk.

Manat niemal całe swoje życie spędza pod wodą, a bez niej potrafi wytrzymać maksymalnie trzy doby. To zagrożony gatunek. Dlatego transport tego zwierzęcia z niemal drugiego końca świata wymaga precyzyjnej logistyki i doskonałej organizacji.

Wielkie wyzwanie

– Przedsięwzięcie było bardzo skomplikowane i kosztowne, nie tylko ze względu na masę i rozmiary manatów, ale również na fakt, że to zwierzęta wodne. Oznacza to bardzo trudny załadunek i rozładunek – jeden manat w transporcie to 1500 kg, przy czym zwierzę waży tylko 1/3 tej wagi. Poza tym są one bardzo wrażliwe na zmianę warunków zewnętrznych, dlatego musieliśmy zapewnić im ściśle określone warunki podczas transportu – minimum 22 stopnie Celsjusza i 58 procent wilgotności. To z kolei wymagało odpowiedniego i szybkiego transportu – mówi Monika Kaczkowska, specjalista ds. marketingu wrocławskiego ZOO.

Na warszawskim Okęciu manaty znalazły się po niemal 13 godzinnym locie, który spędziły w specjalnej skrzyni wyłożonej wilgotnymi gąbkami. Do transportu z Warszawy wrocławskie ZOO skorzystało z usług firmy „Waldek” Pałys, od 20 lat specjalizującej się w przewozie piskląt jednodniowych. We flocie firmy znajduje się niemal 30 pojazdów, w tym między innymi ciągniki Volvo FH i naczepy Heering, wyposażone w nowoczesny system klimatyzacji. Bezpośrednio z  kabiny, kierowcy mogą w każdej chwili zmienić poziom wilgotności i temperaturę wewnątrz naczepy i dostosować ją do potrzeb przewożonego zwierzęcia.

W trasie z Warszawy do Wrocławia kierowców wspierał ośmioosobowy zespół składający się między innymi z 4 weterynarzy. – Przez cały czas śledzili oni parametry życiowe manatów i decydowali kiedy wstrzymać jazdę i sprawdzić stan przewożonych zwierząt. Załadunek, transport i rozładunek manatów udało się zamknąć w ciągu zaledwie 35 godzin – dodaje Monika Kaczkowska.

Raz pisklęta, raz manaty

Firma „Waldek” Pałys każdego dnia pokonuje setki kilometrów samochodami ciężarowymi Volvo z serii FH, przewożąc pisklęta jednodniowe i jaja wylęgowe. – To bardzo delikatny i niezwykle trudny transport, którym na taką skalę zajmuje się niewiele firm w naszej części Europy. Pisklęta i jaja przewozimy nie tylko na obszarze kraju, ale także do Francji, bliskiej Afryki, czy Azji – daleko na Wschód od Moskwy. Obsługujemy także wszystkie największe lotniska w Europie: Paryż, Frankfurt, Amsterdam – wylicza Marcin Pałys, właściciel firmy.

Jego flota składa się niemal z 30 pojazdów. Każda naczepa może pomieścić do 120 000 piskląt, jednak średnio przewozi około 80 000 malutkich kurczaków. – Każdy ciągnik wykonuje około czterech tras w miesiącu, zatem w  ciągu 30 dni jesteśmy w stanie przewieźć ponad 8 milionów piskląt. Postawiliśmy na ciągniki siodłowe Volvo, głównie ze względu na trudy transportu na Wschód. Inne samochody nie wytrzymywały wyjazdów do dalekiej Rosji. Miały zbyt twarde zawieszenie, które nie sprawdzało się na trudnych drogach i nie nadawało się do delikatnego ładunku – mówi Marcin Pałys.

Naczepy firmy Heering są dopasowane do transportu żywych zwierząt. – Kiedyś takie przewozy można było realizować tylko w nocy, a co kilkadziesiąt kilometrów trzeba było się zatrzymywać, by sprawdzić kondycję zwierząt. Dziś nie jest to konieczne. W każdej chwili możemy zwiększyć lub zmniejszyć temperaturę lub zmienić poziom wilgotności. To podnosi komfort naszej pracy na zupełnie inny poziom – wskazuje Marcin Pałys.

Czynnik ludzki

Flota ma ogromne znaczenie w prowadzonej działalności, jednak wciąż kluczowy pozostaje czynnik ludzki. – To bardzo specyficzny rodzaj transportu, do którego nie można wyznaczyć przypadkowych kierowców. Muszą oni przejść specjalne dodatkowe szkolenie, a we wszystkie trasy odbywają się w podwójnej obsadzie. Trzeba bowiem nie tylko dojechać z punktu A do B, ale także cały czas czuwać nad poziomem temperatury i wilgotności oraz niezwykle delikatnie i precyzyjnie prowadzić pojazd. Właśnie dlatego w naszym zespole od lat jeżdżą niemal ci sami ludzie, którzy świetnie znają się na swojej pracy i nie boją się kolejnych wyzwań, takich jak m.in. przewóz manatów – podsumowuje Marcin Pałys.

Ostatnie newsy Truck&Business więcej newsów »

Pierwsze w Europie Środkowo-Wschodniej targi Internetu rzeczy

14 grudnia 2017

Według danych z najnowszego raportu Verizon, największego operatora telefonii komórkowej w Stanach Zjednoczonych, Internet of Things jest obecnie rdzeniem transformacji cyfrowej w biznesie. Napędza jej rozwój oraz pomaga zwiększyć efektywność operacyjną firm. W dniach 17-18 kwietnia 2018 roku w Centrum Targowo – Kongresowym MT Polska, znajdującym się przy ul. Marsa 56c w Warszawie, odbędą się pierwsze w tej części Europy targi Internetu rzeczy „IoT Poland Show”, będące platformą do dialogu, edukacji, wymiany doświadczeń oraz nawiązania nowych relacji biznesowych. Patronat medialny sprawuje redakcja Truck&Business Polska.

czytaj więcej »


W 7 dni z Lublina do Ankary

13 grudnia 2017

Go Logis dostarczył ciągnik rolniczy o wadze 12 ton, który w ciągu 7 dni dotarł z Lublina do Ankary, przez Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Przy organizacji transportu spedytorzy musieli uwzględnić wielkość i niestandardowe rozmiary ciągnika rolniczego oraz jego przeznaczenie. Do transportu wykorzystano naczepę typu mega. Ciągnik został przywieziony do Turcji na czas określony, z przeznaczeniem do testów, a na granicy tureckiej dokonano szybkiej odprawy celnej czasowej na podstawie karnetu ATA. 

czytaj więcej »


Rozwój szybkich linii drobnicowych Mainfreight na trasie Polska – Portugalia

11 grudnia 2017

Mainfreight Poland, będący częścią nowozelandzkiej grupy logistycznej, jednej z największych na świecie, dynamicznie rozwija sieć linii drobnicowych na trasie Polska – Portugalia. Wzrasta częstotliwość bezpośrednich transportów z/do Porto, a dzięki podwójnej obsadzie kierowców, czas dostawy jest skrócony do minimum. Już kilka samochodów tygodniowo kursuje regularnie pomiędzy Polską a Półwyspem Iberyjskim. Firma zapowiada utrzymanie trendu wzrostowego w roku 2018.

czytaj więcej »


Płacąc kartą możemy oszczędzić 6 godzin

7 grudnia 2017

Transakcja kartą zbliżeniową zajmuje średnio 12,5 sekundy, podczas gdy gotówką 34 sekundy. Przy tysiącu transakcji, każdorazowa oszczędność 22 sekund daje aż 6 godzin zaoszczędzonego czasu – pokazało badanie Barclaycard.

czytaj więcej »


Pomocna aplikacja

5 grudnia 2017

Praca w transporcie to nieustanny wyścig z terminami. Firma Bunasta wprowadza narzędzie, które już zdobyło świetne recenzje wśród kierowników i kierowców przedsiębiorstw transportowych.

czytaj więcej »


Newsletter