Transport się nie opłaca?

19 sierpnia 2019

Eurostat pokazuje, że w 2018 roku eksport w krajach Unii Europejskiej wzrósł o 4,7 proc., a import o 5,4 proc., popyt na międzynarodowy transport drogowy jest duży. W ostatnim czasie liczba rejestrowanych aut ciężarowych zwiększyła się o 8 proc. do 29,9 tys. sztuk, a ilość przewiezionych towarów liczonych w tonach wzrosła o 18 proc [2]. Dane wskazują więc na dobrą kondycję polskich firm przewozowych. Mimo swojej pozycji, to nie przewoźnicy dyktują warunki na rynku. Sektorem TSL w Polsce i w Europie rządzi klient. Średnia ocena sytuacji finansowej przedsiębiorstwa wystawiona przez przedstawicieli branży transportowej to 3,3 [1]. W pięciostopniowej skali trójka z plusem wypada dość słabo.

Produkcja przemysłowa, wzrost wymiany handlowej czy rozwój branży ecommerce – wszystko to wpływa na rosnące zapotrzebowanie na usługi transportowe. Szacuje się, że 80 proc. przewozu towarów na świecie odbywa się drogą lądową. Wydawałoby się więc, że przedsiębiorcy mogą dyktować warunki. Nic bardziej mylnego.

Polscy transportowcy są bardzo rozdrobnieni. – Według danych rynkowych 95 proc. to małe i średnie firmy, często rodzinne, operujące średnio od 4 do 8 samochodami ciężarowymi. Takie biznesy są szczególnie podatne na wszelkie wahania, w tym między innymi zmiany ceny oleju napędowego, wzrost wynagrodzeń i obowiązków administracyjnych związanych z kosztami pracowniczymi – mówi Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK). – Ponadto rozdrobnienie nie służy konkurencyjności. W ostatnim czasie OCRK zapytało swoich klientów, czego najbardziej obawiają się, myśląc o przyszłości branży transportowej. Oprócz braków wykwalifikowanej kadry, co już kolejny rok jest problemem numer jeden, spędzającym sen z oczu przewoźnikom, aż 29 proc. respondentów wskazało rosnącą konkurencję z krajów Europy Wschodniej, a 26 proc. konkurentów w innych krajach unijnej Wspólnoty – dodaje.

Czy transport się opłaca?
Przewoźnik, ustalając cenę ze fracht powinien wziąć pod uwagę wszystkie koszty, jakie musi ponieść realizując zlecenie. Wobec tego wpływy za przewieziony ładunek nie powinny być niższe niż poniesione wydatki. Transportowcy w różny sposób naliczają opłatę za wykonaną pracę. Jedni podają cenę za zrealizowany przewóz, inni natomiast liczą ilość przejechanych kilometrów. Średnia stawka za przewieziony fracht wynosi około 3,23 zł/km, zakładając, że kierowca przejechał 10 000 km. Co robią przedsiębiorcy, by zyskać klienta? Rywalizują cenami, obniżając oferowaną kwotę za przewiezienie załadunku.

– Sprawa nie dotyczy tylko Polski, ale również innych krajów europejskich. Na przykład w Niemczech stosowana jest podobna praktyka jak u nas, co negatywnie oddziałuje na kondycję finansową przewoźników. Zakłady coraz częściej mają problem z zatorami płatniczymi i balansują na krawędzi rentowności. Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów firmy transportowe – samym leasingodawcom – mają do oddania ponad 112 mln zł [3]. Gdyby przedsiębiorcy nie transportowali ładunków poniżej określonej stawki, klient musiałby zapłacić więcej, a zleceniobiorcy nie ponosiłyby start finansowych – wyjaśnia Kamil Wolański, ekspert OCRK.

Giełda podwykonawców
Nierzadko stosowaną praktyką jest tzw. zlecenie od spedycji. Kontrahenci nawiązują współpracę ze spedytorem poszukującym dostępnego transportowca. W procesie negocjacji pomiędzy stronami przedstawiany jest wzór umowy, którą przewoźnik zobowiązuje się podpisać, jeżeli zaakceptuje warunki współpracy. Nie ma on możliwości wprowadzania żadnych modyfikacji do zapisów i jest zobowiązany wywiązać się ze wszystkich punktów kontraktu. Na co warto zwrócić uwagę w takiej sytuacji?

– Najczęściej pojawiającym się zapisem jest obowiązek zapłacenia określonej kary pieniężnej za niewykonanie lub nieprawidłowe wykonanie zlecenia. W przypadku, gdy na przykład dojdzie do nieterminowego podstawienia pojazdu do załadunku/rozładunku lub nie zostanie zrealizowana miesięczna liczba kilometrów, wówczas przewoźnicy są zobligowani do zapłacenia kary umownej. Średnia grzywna, jaką przewoźnik może zostać obciążony za niedotrzymanie umowy liczy od 5 tys. do 7,5 tys. złotych. Kierowcy obawiają się bardzo wysokich kar wynikających z przepisów ustawy SENT, która dotyczy nadzoru nad przewozem towarów tak zwanych wrażliwych, gdzie często nie mają wielkiego wpływu na ewentualne naruszenia – wyjaśnia Wolański.

Zatory płatnicze
Poza tym kontrahenci opóźniają terminy płatności za dokonane usługi. Ze względu na to, że istnieje możliwość zawierania umów przez podmioty mające siedzibę na terenie całej UE, czas zapłaty jest dłuższy niż 30, a nawet 60 dni. Okres realizacji należności nie jest bowiem liczony od momentu wykonania usługi, lecz od chwili doręczenia dokumentów zleceniodawcy, co zdecydowanie wydłuża termin uzyskania zaległych pieniędzy. Male firmy borykają się więc z zatorami płatniczymi.

Umowa, jaką przewoźnik zawiera ze spedytorem, często uwzględnia klauzulę dotyczącą możliwości jej rozwiązania. To nie takie proste. Rozwiązanie umowy może nastąpić po kilkumiesięcznym okresie wypowiedzenia – firma transportowa nadal musi pracować dla danego klienta. Relacja przewoźnik-spedytor/zleceniodawca nie jest łatwa, a obecnie, przy tak dużym rozdrobnieniu rynku, coraz rzadziej stanowi długoterminową współpracę opartą na wzajemnych korzyściach i szacunku – dodaje ekspert OCRK.

Więcej na temat relacji przewoźnik-spedytor-zleceniodawca już 22.10. na Kongresie Transportowym. Szczegóły

[1] Raport Transcash, lipiec 2019.

[2] Dane ZMPD i GUS.

[3] Dane KRD dot. zadłużeń wobec firm leasingowych.

Ostatnie newsy Truck&Business więcej newsów »

Serbskie opłaty drogowe w post-pay

27 listopada 2019

DKV Euro Service pozwala na rozliczanie przejazdów ciężarówkami po płatnych drogach w Serbii metodą post-pay. Dzięki takiemu rozwiązaniu kierowcy mogą korzystać z dróg szybkiego ruchu bez przerywania jazdy.

czytaj więcej »


Shell inwestuje w LNG

25 listopada 2019

W Lehre firma Shell zainaugurowała działalność drugiej stacji detalicznej tankowania skroplonym gazem ziemnym (LNG) w Niemczech. Placówka Shell dla samochodów ciężarowych jest pierwszą publiczną stacją LNG w Dolnej Saksonii i znajduje się przy autostradzie A2 — najintensywniej wykorzystywanej trasie wschód-zachód w Niemczech.

czytaj więcej »


Niemiecka logistyka w Gdyni

19 listopada 2019

Spotkanie pod hasłem “Logistics Innovation & cooperation – enabler for tomorrow’s logistics” odbyło się w przepięknej scenerii gdyńskiego hotelu Courtyard by Marriott. Cel: pokazanie aktualnego obrazu innowacji w zakresie cyfryzacji w logistyce oraz możliwości współpracy polsko-niemieckiej. Patronat medialny sprawowało wydawnictwo Eurologistics.

czytaj więcej »


Logistics Innovative Solutions

18 listopada 2019

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w Forum Logistics Innovative Solutions. Miało ono na celu przedstawienie bieżącego stanu innowacji w zakresie cyfryzacji w logistyce. Stanowiło również okazję do dyskusji i poznania partnerów odnoszących sukcesy w tym obszarze. Patronat medialny sprawowało wydawnictwo Eurologistics.

czytaj więcej »


Akademia spedytora

4 listopada 2019

Już w listopadzie rusza kolejna Akademia Spedytora – cykl szkoleń i warsztatów prezentujący pracę na stanowisku spedytora i logistyka. Patronat medialny sprawuje Truck&Business Polska i Log24.pl.

czytaj więcej »


Eurologistics Newsletter