Dofinansowanie aut na prąd

17 lutego 2019

Kupując samochód elektryczny będzie można zyskać ponad 50 tys. zł. Tyle wynosi maksymalna dotacja proponowana przez resort energii, powiększona o potencjalne oszczędności na paliwie dla użytkowników aut elektrycznych. Niestety, maksymalne wsparcie, czyli 30% ceny zakupu, można będzie otrzymać tylko w przypadku 4 modeli aut elektrycznych dostępnych obecnie na rynku – wynika z analizy Carsmile. Dofinansowanie można także uzyskać na ekologiczne ciągniki siodłowe – więcej na konferencji „Technologie w transporcie” – 26.03. w Katowicach.

Zgodnie z ogłoszonym w ubiegłym tygodniu projektem rozporządzenia ministra energii (w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu), nabywcy aut elektrycznych będą mogli liczyć na dofinansowanie w wysokości 30% ceny pojazdu, ale nie więcej niż 36 tys. zł.

Polska w ogonie Europy

Według danych ACEA, w 2018 zarejestrowano w UE ponad 150 tys. samochodów elektrycznych (aż o 53% więcej niż w roku 2017), z czego tylko nieco ponad 600 w Polsce. Dla porównania, rejestracje w krajach będących na podium kształtowały się następująco: Niemcy – 36,2 tys. pojazdów, Francja – 31,1 tys., Holandia: 26,5 tys.

Aby sprawdzić, czy proponowane przez resort energii dotowanie „elektryków” ma szanse pobudzić rynek tych pojazdów w Polsce, analitycy carsmile.pl sprawdzili o ile tańszy byłby dzięki dofinansowaniu zakup dostępnych w naszym kraju aut z napędem elektrycznym. Pod uwagę wzięto tylko te modele, które były już rejestrowane w Polsce. W zestawieniu uwzględniono najniższe wersje wyposażenia. Okazuje się, że tylko w przypadku czterech najtańszych modeli, dotacja w wysokości 36 tysięcy pozwoliłaby obniżyć cenę faktycznie o 30%.

Tylko na 4 modelach zaoszczędzisz 30%

Zakładane przez resort energii dofinansowanie w postaci 30% ceny zakupu, można byłoby otrzymać kupując Renault Kangoo Express (samochód użytkowy), Volkswagena Up! lub dwa modele Smarta: Fortwo i Forfour. Smarty to jedyne samochody ujęte w zestawieniu, które kosztują poniżej 100 tys. zł. Pamiętajmy jednak, że do obliczeń wzięto pod uwagę najniższe ceny katalogowe aut elektrycznych. Wybierając wyższy model wyposażenia, możemy przekroczyć cenę 120 tys., a wtedy dotacja w maksymalnej kwocie 36 tys. zł, nie pozwoli już na oszczędność wynoszącą 30% ceny zakupu. Dofinansowanie będzie więc proporcjonalnie mniejsze.

Ceny pozostałych samochodów ujętych w zestawieniu kształtują się w przedziale od 155,5 tys. zł dla Nissana Leafa, do 450 tysięcy dla Tesli X. Udział dotacji w cenie zakupu wynosi tu od 23% do zaledwie 8%.

Najtańsze „elektryki” w cenie aut miejskich

Czy takie dofinansowanie wystarczy aby pobudzić elektromobilność w Polsce? Odpowiadając na to pytanie, warto zwrócić uwagę na ciekawe zjawisko. W przypadku najtańszych samochodów elektrycznych w zestawieniu carsmile, w przypadku których dzięki dotacji faktycznie można byłoby obniżyć cenę zakupu o 30%, uzyskalibyśmy w efekcie koszt zakupu oscylujący w granicach 70 tysięcy. Dziś za taką kwotę możemy kupić popularnego na polskich drogach Peugeota 208, Volkswagena Polo, Seata Ibizę czy Mazdę CX-3. Dzięki dofinansowaniu samochody elektryczne stałyby się konkurentem dla tych bardzo popularnych aut.

Na co jeszcze mogą liczyć nabywcy samochodów elektrycznych? Przede wszystkim na wyższe limity amortyzacji oraz wartości samochodu, pozwalające na zaliczenie całej raty leasingu lub czynszu za wynajem do kosztów podatkowych (225 tys. dla elektrycznych vs. 150 tys. zł dla spalinowych). Kolejna zaleta to możliwość poruszania się po buspasach, a także możliwość bezpłatnego parkowania w trefach płatnego parkowania. Kluczową korzyścią z użytkowania auta elektrycznego jest oczywiście wyraźnie niższy koszt ładowania w stosunku do tankowania benzyny czy diesla. Według szacunków carsmile , koszt jednego kilometra przejechanego samochodem elektrycznym, może być tańszy nawet o 50% w porównaniu z kosztem poruszania się samochodem napędzanym silnikiem spalinowym. Przy przebiegu 100 000 km, oszczędności na paliwie mogą sięgnąć nawet 15 000 zł (porównanie Renault ZOE z samochodem spalającym średnio 7 litrów na 100 km, przy cenie paliwa wynoszącej 5 zł za litr).

Można zyskać 51 tys. zł

W sumie więc korzyści z tytułu zakupu auta elektrycznego, uwzględniając oszczędność na paliwie i dotację z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu mogą wynieść 51 tys. w ciągu kilku lat użytkowania. W analizie nie uwzględniono kosztów serwisowania, gdyż jest to szeroki temat, wymagający odrębnego omówienia. Po stronie minusów posiadania auta elektrycznego wymienić należy: ograniczoną liczbę stacji ładowania, długi czas ładowania, wynoszący nawet 12 godzin w warunkach domowych czy ograniczony zasięg sprawiający, że są to pojazdy wykorzystywane przede wszystkich w ruchu miejskim.

Zapraszamy 26.03.

A już 26 marca w Katowicach opowiemy jak uzyskać dofinansowanie do zakupu aut ciężarowych i dostawczych. Wstęp wolny. Bliższe informacje na https://log24.pl/konferencje/transport-drogowy-w-nowej-gospodarce-cyfrowej-4,279

 

Ostatnie newsy Truck&Business więcej newsów »

Pierwszy raz w social media

17 czerwca 2020

Jedni wierzą całkowicie w ich skuteczności, innych nie ma nawet na Facebooku. Osobiście traktuję media społecznościowe stricte użytkowo, dostrzegając biznesową skuteczność – o ile prowadzenie kont czy profili firmowych jest poprzedzone analizą i wyznaczeniem mierzalnych celi. To nie zabawa, należy bowiem odróżniać zasady publikowania słodkich fotek z kotkami od prowadzenia profilu firmowego. Te kanały mogą przynieść realne pieniądze w postaci nowych klientów czy kontrahentów, jednak jak do każdego nowego biznesu trzeba podejść na poważnie. Tekst przygotowała Diana Sieprawska.

czytaj więcej »


Naturalna rewolucja technologiczna

16 czerwca 2020

Tyle piszemy o technologiach w transporcie. TMS-ach, GPS-ach i innych narzędziach wspierających codzienne działanie całego łańcucha dostaw. Używamy stwierdzeń: „bez ich stosowania firmy wypadną z rynku”, „klienci wymagają, więc przewoźnik musi inwestować w nowe rozwiązania”, itp. Nie jest z tym tak łatwo, szczególnie w branży, w której za sterami wielu podmiotów zasiadają osoby, nie wypominając, mające wiele wiosen i zim za sobą. 30, 40 lat temu świat wyglądał inaczej – nie tylko starszemu pokoleniu okiełzanie tego wszystkiego co nas na co dzień otacza nie przychodzi łatwo.

czytaj więcej »


Opóźnienia w transporcie – zawsze winny kierowca?

16 czerwca 2020

Opóźniony transport? To nie zawsze wina kierowcy. Tym razem m.in. pokażemy, gdzie robione są błędy w obliczaniu czasów przejazdu. Tekst napisał nasz ekspert od spraw związanych z kierowcami – Tomasz Janowski.

czytaj więcej »


Zawieszenie działalności gospodarczej

15 czerwca 2020

Przedsiębiorca, który z jakichś względów zamierza zlikwidować swoją działalność gospodarczą nie musi tego robić, gdyż może skorzystać z przepisów Ustawy Prawo przedsiębiorców[1] przewidujących zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej. Autorem tekstu jest radca prawny Jan Jarzyński z Kancelarii Prawnej Jarzyński&Wspólnicy.

czytaj więcej »


Zmiany w transporcie drogowym

15 maja 2020
Początki dynamicznego rozwoju sektora TSL przypadają na lata 90-te ubiegłego wieku, kiedy zmiana ustroju pozwoliła na powstanie prywatnych firm transportowych. Dzięki nim krajowe towary wyruszyły na zagraniczne rynki, a Polacy mogli wreszcie nabyć upragnione, wcześniej niedostępne zachodnie dobra, także dzięki pracy kierowców. Co zmieniło się przez ostatnie 20 lat w transporcie? Grupa INELO postanowiła przypomnieć, jak wyglądała praca pionierów polskiego transportu międzynarodowego oraz jakie zmiany w technologiach okazały się przełomowe dla tego sektora.

czytaj więcej »


Eurologistics Newsletter