Zmiany w transporcie drogowym

15 maja 2020
Początki dynamicznego rozwoju sektora TSL przypadają na lata 90-te ubiegłego wieku, kiedy zmiana ustroju pozwoliła na powstanie prywatnych firm transportowych. Dzięki nim krajowe towary wyruszyły na zagraniczne rynki, a Polacy mogli wreszcie nabyć upragnione, wcześniej niedostępne zachodnie dobra, także dzięki pracy kierowców. Co zmieniło się przez ostatnie 20 lat w transporcie? Grupa INELO postanowiła przypomnieć, jak wyglądała praca pionierów polskiego transportu międzynarodowego oraz jakie zmiany w technologiach okazały się przełomowe dla tego sektora.

W dzisiejszych czasach wsiadamy do samochodu, wyjmujemy smartfona, wpisujemy miejscowość, w której chcemy się znaleźć i… gotowe. Najgorsza rzecz, jaka może nas spotkać, to zepsuta ładowarka samochodowa. 30 lat temu wyglądało to zupełnie inaczej, w szczególności z perspektywy zawodowego kierowcy.

– Trasy międzynarodowe w końcu ubiegłego wieku były dla polskich kierowców nie lada wyzwaniem. Jedyne ułatwienie, na jakie mogliśmy liczyć, to papierowa mapa. Przez całą drogę należało więc wykazać się czujnością oraz znajomością znaków w każdym państwie. Przed unifikacją przepisów i otwarciem granic, przepisy czy znaki drogowe różniły się w zależności od danego kraju – mówi Dawid Kochalski, ekspert GBOX, Grupa INELO.

Analiza czasu pracy
Dodatkowym utrudnieniem była np. analiza czasu pracy. Obliczenia były wykonywane „na własną rękę”. Urządzenia rejestrujące czas pracy kierowców – tachografy cyfrowe oraz wszystkie systemy wspierające przewoźników w egzekwowaniu przepisów dopiero raczkowały. – Pierwsze analogowe tachografy pojawiły się już na początku XX wieku. Co ciekawe, pionierem w kwestii wprowadzenia tych urządzeń był transport kolejowy. Niemcy były jednym z pierwszych krajów, które postanowiły wprowadzić ten system obligatoryjnie do transportu drogowego. Na początku lat 50-tych kierowcy mieli do dyspozycji specjalne okrągłe papierowe tarczki, które umieszczało się w tachografie. Należało pamiętać, aby najpierw ręcznie wypełnić dane kierowcy, miejsce wyjazdu, datę włożenia tarczki do tachografu, przebieg itp. Tę samą czynność powtarzano po zakończeniu dnia pracy kierowcy. Dopiero w 2006 roku Unia Europejska zmieniła przepisy i od tego roku pojazdy ciężarowe muszą być wyposażone w tachografy cyfrowe, czyli takie z jakich korzystamy dzisiaj.

Przed erą Internetu i systemów GPS, truckerzy najczęściej wykonywali kurs z towarem do miejsca docelowego, a następnie wracali „na pusto” do bazy, by uzyskać następne zlecenie. Zdarzało się też, że kierowca po zakończeniu zlecenia meldował się za pomocą telefonu stacjonarnego i następnie otrzymywał nowe wytyczne co do następnego zadania. Jeśli nie miał możliwości skorzystania z telefonu w biurze to musiał wykonać połączenie korzystając z budki telefonicznej, jeżeli oczywiście takowa znajdowała się w pobliżu. – Obecnie takie sytuacje są oczywiście nie do pomyślenia. Telematyka w transporcie pozwala obserwować postępy danego kierowcy w czasie rzeczywistym. Firmy mogą też na bieżąco przekazywać informacje o nowych zleceniach, więc powroty w kierunku bazy bez towaru są rzadkim zjawiskiem – dodaje Dawid Kochalski.

3 dniowa przeprawa przez… granicę
Największą zmorą w transporcie międzynarodowym były wielokilometrowe korki na granicach między państwami. Procedura odprawy nie wyglądała na pierwszy rzut oka na skomplikowaną. Przyjeżdżamy do punktu granicznego, przechodzimy kontrolę, climy towar, przedstawiamy stosowne dokumenty i wyruszamy dalej. Niestety, w praktyce cały proces potrafił trwać kilka dni.

– Bywały takie sytuacje, że dojazd do „słynnego” przejścia granicznego Bolesławiec – Zgorzelec wymagał postoju w 20-kilometrowym korku. Takie zatory powstawały, ponieważ nasi zachodni sąsiedzi mieli np. 3-dniowe święto państwowe, co dla naszych kierowców oznaczało 3-dniowe oczekiwanie na ponowne otwarcie punktu granicznego. Zdarzały się jednak jeszcze większe rozczarowania. Po kilku dniach w kabinie i przesuwaniu się o kilkaset metrów dziennie, na granicy kierowca dowiadywał się, że brakuje kilku dokumentów do oclenia towaru. W dzisiejszych czasach wystarczyłby telefon do spedytora z prośbą o przesłanie brakujących dokumentów  e-mailem do truckera. Pomijając w ogóle fakt, że wjeżdżając do Niemiec nie musimy się nawet teraz zatrzymywać. Kilkadziesiąt lat temu braki w dokumentacji wiązały się z gorączkowym poszukiwaniem najbliższego faksu, co i tak najczęściej kończyło się powrotem na koniec wielokilometrowej kolejki – mówi Dawid Kochalski.

Przełom po 2004 roku i transport jaki znamy
30 kwietnia 2004 roku, około godziny 18 granica polsko-niemiecka została zamknięta. Ta sytuacja zaowocowała zatorem drogowym, liczącym niemalże 60 kilometrów. Jednak ten rekordowy korek był prawdopodobnie ostatnim tak długim w historii polskiego transportu międzynarodowego. Po północy 1 maja 2004 granice zostały otwarte ponownie – Polska przystąpiła do Unii Europejskiej.

Od tej daty kontrole graniczne zostały ograniczone do rzadkich, wyrywkowych zatrzymań samochodów ciężarowych na terenie krajów wspólnoty. – W roku 2004 miało również miejsce uruchomienie 50-tej satelity systemu GPS[i] – takie rozwiązanie przyczyniło się do popularyzacji nawigacji przenośnych oraz lokalizatorów GPS. Od tego momentu branża transportowa zaczęła zmierzać w kierunku, który znamy. Rozwój technologiczny skrócił dystans między spedytorem i kierowcą, zwiększając bezpieczeństwo oraz pewność siebie kierowców. To bezpośrednio przełożyło się na długość pokonywanych tras. Pierwsze systemy GPS pojawiły się w Polsce już w 2002 roku, jednak były one bardzo drogie oraz dostarczały jedynie podstawowych informacji, jak bieżąca pozycja pojazdu i kierunek, w którym się on porusza – mówi Dawid Kochalski, ekspert GBOX, Grupa INELO.

Rozwój telefonii komórkowej, systemów GPS oraz powstanie map z atrybutami ciężarowymi – w dużym skrócie – przyczyniło się do powstania systemów telematycznych. – Znacznie zmienił się również sam komfort podróżowania. Ciężarówki są wyposażone przede wszystkim we wspomaganie, co jeszcze nie tak dawno wcale nie było oczywiste. Systemy bezpieczeństwa czuwają nad kierującymi, automatycznie korygując tor jazdy, mamy inteligentne tempomaty, które same regulują prędkość pojazdu w stosunku do tego, co dzieje się na drodze. Mało który kierowca wyobraża sobie podróż do Hiszpanii w sezonie letnim ciągnikiem niewyposażonym w klimatyzację. Dodatkowo, truckerzy nie muszą się martwić już o odczyt karty kierowcy, spisywać godzin przekroczenia granic, liczeniem kilometrów  pustych i ładownych oraz pilnowania czasu pracy kierowcy. Te wszystkie czynności są automatycznie wykonywane przez systemy telematyczne – dodaje Dawid Kochalski.

Ostatnie newsy Truck&Business więcej newsów »

Pierwszy raz w social media

17 czerwca 2020

Jedni wierzą całkowicie w ich skuteczności, innych nie ma nawet na Facebooku. Osobiście traktuję media społecznościowe stricte użytkowo, dostrzegając biznesową skuteczność – o ile prowadzenie kont czy profili firmowych jest poprzedzone analizą i wyznaczeniem mierzalnych celi. To nie zabawa, należy bowiem odróżniać zasady publikowania słodkich fotek z kotkami od prowadzenia profilu firmowego. Te kanały mogą przynieść realne pieniądze w postaci nowych klientów czy kontrahentów, jednak jak do każdego nowego biznesu trzeba podejść na poważnie. Tekst przygotowała Diana Sieprawska.

czytaj więcej »


Naturalna rewolucja technologiczna

16 czerwca 2020

Tyle piszemy o technologiach w transporcie. TMS-ach, GPS-ach i innych narzędziach wspierających codzienne działanie całego łańcucha dostaw. Używamy stwierdzeń: „bez ich stosowania firmy wypadną z rynku”, „klienci wymagają, więc przewoźnik musi inwestować w nowe rozwiązania”, itp. Nie jest z tym tak łatwo, szczególnie w branży, w której za sterami wielu podmiotów zasiadają osoby, nie wypominając, mające wiele wiosen i zim za sobą. 30, 40 lat temu świat wyglądał inaczej – nie tylko starszemu pokoleniu okiełzanie tego wszystkiego co nas na co dzień otacza nie przychodzi łatwo.

czytaj więcej »


Opóźnienia w transporcie – zawsze winny kierowca?

16 czerwca 2020

Opóźniony transport? To nie zawsze wina kierowcy. Tym razem m.in. pokażemy, gdzie robione są błędy w obliczaniu czasów przejazdu. Tekst napisał nasz ekspert od spraw związanych z kierowcami – Tomasz Janowski.

czytaj więcej »


Zawieszenie działalności gospodarczej

15 czerwca 2020

Przedsiębiorca, który z jakichś względów zamierza zlikwidować swoją działalność gospodarczą nie musi tego robić, gdyż może skorzystać z przepisów Ustawy Prawo przedsiębiorców[1] przewidujących zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej. Autorem tekstu jest radca prawny Jan Jarzyński z Kancelarii Prawnej Jarzyński&Wspólnicy.

czytaj więcej »


Terminy w postępowaniach sądowych

20 kwietnia 2020

Ustawa o zwalczaniu COVID-19[1] została znowelizowana z dniem 31.03.2020 r. W ramach zmian wprowadzono elementy tarczy antykryzysowej obejmującej również regulacje dotyczące terminów w postępowaniach sądowych i w sprawach administracyjnych. Ciekawych porad udziela Jan Jarzyński, Kancelaria Prawna Jarzyński & Wspólnicy.

czytaj więcej »


Eurologistics Newsletter