Trudne negocjacje

Trudne negocjacje

Anna Paluszek-Dancewicz, spedytor krajowy i międzynarodowy w transporcie rzeczy i osób w firmie „Anbarden Bartłomiej Dancewicz” opowiada o sytuacji na linii przewoźnik-nadawca transportu, radzeniu sobie z pakietem mobilności oraz problemach z kierowcami.

– Moim zdaniem przewoźnicy nie mają nic do powiedzenia w relacjach z nadawcami. Inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o podjęcie ładunku wprost od producenta, choć i tam dochodzi do trudnych negocjacji cenowych. Natomiast decydując się wziąć ładunek od spedytora-pośrednika, który działa na rzecz nadawcy, dużo ciężej ustalić korzystniejszą stawkę od proponowanej, tylko czasami to się udaje. Najgorzej, gdy trafiamy nie na pierwszego pośrednika tylko pośrednika innego pośrednika, który pośredniczy… Wtedy cały proces kup i sprzedaj ładunek pochłonął już przeznaczony na transport zarobek i firma proponuje bardzo niskie stawki. Najlepiej w takim przypadku podstawić rower z przyczepką, bo przyniesie to chociaż pożytek zdrowotny (śmiech).

– Pakiet Mobilności czy przepisy związane z płacą minimalną nie stanowią dla nas problemu, ponieważ podpisaliśmy umowę z OCRK. Z powodu niedoboru kadry cierpi nie tylko polski transport. Kierowcy pojazdów dostawczych chcą zarabiać tyle co kierowcy zawodowi, na weekendy zjeżdżać do domów, do swoich rodzin i zgodnie uważają, że powodem małego zainteresowania ich profesją i braku kadry w sektorze jest właśnie zbyt niskie wynagrodzenie. Jeśli apanaże w branży wzrosną, problem niedoboru prowadzących pojazdy powinien wg nich zostać rozwiązany. Niestety, prowadząc w Polsce firmę przedsiębiorcy ponoszą duże koszty związane z jej utrzymaniem, a stawki za frachty nie pozwalają na podjęcie takiego działania. Pracowników traktujemy jak członków rodziny. Wiedzą, że są dla nas ważni i dzięki nim firma istnieje, bo razem ją współtworzymy, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby współpraca przebiegała pomyślnie. Ciągle poszukujemy oddanych kierowców chcących do tej rodziny się przyłączyć. Koszty związane z obecną sytuacją nie udaje się przerzucać na podwyżki cen frachtów. Niektórzy potencjalni klienci twierdzą, że jeśli nie weźmiemy ładunku za taką cenę, weźmie go kto inny. My nie jeździmy za „głodowe stawki”, nie działamy na granicach opłacalności, lecz zyski transportowe nie powalają na kolana.

Ostatnie komentarze więcej komentarzy »

Nadawca a współpraca z przewoźnikiem

Nadawca a współpraca z przewoźnikiem

Marcin Chybiak, dyrektor ds. dystrybucji i logistyki Walstead. –  Jeżeli nadawcy zostawią przewoźników samych sobie, to nikt na tym nie zyska a wręcz wszyscy stracą. Klient decyduje o warunkach nadania, załadunku, czasu, terminów płatności, itp.

czytaj więcej »

Zmiana roli spedytora

Zmiana roli spedytora

Katarzyna Polkowska, dyrektor EMKA Logistics. – Rynek spedycji zostanie poddany dużym zmianom. Szczególnie poprzez duży postęp cyfryzacji i digitalizację. Moim zdaniem wyeliminowanie z rynku spedycji to długotrwały proces, o ile w ogóle realny do zrealizowania.

czytaj więcej »

Opóźnione płatności w transporcie

Opóźnione płatności w transporcie

Marcin Malinowski, dyrektor ds. transportu w firmie Maltrans. – Niestety, problem z płatnościami istnieje cały czas. Wydaje mi się, że transport to jedna z nielicznych branży usługowych, gdzie na zapłatę czasami trzeba czekać ponad 60 dni.

czytaj więcej »

Eurologistics Newsletter