Ciężarówki zaczynają drożeć

Ciężarówki zaczynają drożeć

Samochody ciężarowe zaczynają drożeć, głównie dlatego, że w Europie Zachodniej wyczerpały się stocki. Również kurs euro wariuje i stał się nieprzewidywalny, a to, podobnie jak wysokie ceny paliw, będzie hamowało popyt na samochody ciężarowe. Wszystko to oznacza, że wygrzebywanie się polskiego rynku pojazdów ciężkich z dołka, może być trudne.

Tymczasem najważniejsza dla dobrej koniunktury produkcji tych pojazdów jest przewidywalność rynku transportowego, jeżeli jej nie ma, tak jak to jest obecnie, sprzedaż słabnie. Samochód ciężarowy jest bowiem inwestycją na kilka lat. Jeżeli przewoźnik drogowy nie ma pewności, że pojazd będzie miał pracę w tym czasie, rezygnuje z zakupów.

Czynniki niepewności
A czynników niepewności jest obecnie wiele. Raczej nie ma wśród nich ogólnej sytuacji w gospodarce. Natomiast dużym wahaniom ulega ciągle kurs euro, co w międzynarodowym transporcie drogowym utrudnia precyzyjne obliczenie stawek frachtowych, czy nawet wysokości rat leasingowych. Kolejnym niestabilnym czynnikiem są rosnące aktualnie ceny paliw. Lato było więc kiepskie dla producentów pojazdów ciężarowych.
Ostatnie 2-3 miesiące były kontynuacją trendów rynkowych z początku roku. Popyt na używane ciągniki siodłowe Euro5 znacznie wyhamował. Brak stabilizacji kursu Euro oraz cen paliw nie zachęca do zakupów nowego taboru. Być może dobre sygnały o stanie gospodarki wkrótce przełożą się na ożywienie w sprzedaży używanych pojazdów. Póki co ceny ustabilizowały się, pomimo ich wzrostu w Europie Zachodniej. W dłuższej perspektywie trend ten jednak zostanie zauważony także w Polsce, a wartość ciągników Euro5 zacznie rosnąć. Dotyczy to również pojazdów typu Mega, które znajdują nabywców, chociaż jeszcze rok temu były niesprzedawalne.

„Krajówka” wchłania Euro3
W przeciwieństwie do Euro5, rynek ciągników Euro 3 mocno się ożywił. Świadczy to o rozwoju krajowego rynku transportowego, do którego skierowane są te samochody. Szczególnym popytem cieszą się najmłodsze ciągniki Euro3, z lat 2005 i 2006. Ich ceny dosyć znacznie – o ok. 10 proc. – poszły w górę. Po raz pierwszy od kilkunastu miesięcy zmniejszyła się różnica wartości między najmłodszymi ciągnikami Euro3 i najstarszymi Euro5. W pierwszej połowie roku sięgała 10 tys. euro, w tej chwili jest to ok. 8 tys. euro. Ciągniki starsze, z lat 2001-2004, zachowały swoje wartości bez większych zmian. Z kolei samochody Euro2, wskutek masowego eksportu do Afryki i Azji, powoli znikają z rynku, a ich ceny delikatnie wzrosły.
Szczególnie odczuwalny jest brak ciągników z manualnymi skrzyniami biegów, które cieszą się największym zainteresowaniem. Rynek samochodów dystrybucyjnych oraz budowlanych także nie zmienia się od kilku miesięcy. Słaby popyt przekłada się na znaczne spadki wartości. W przypadku dystrybucji mamy do czynienia z kryzysem w branży, w przypadku sektora budowlanego – nasyceniem rynku samochodami używanymi.
Wakacje były tradycyjnie okresem spowolnienia sprzedaży nowych i używanych samochodów ciężarowych, dlatego w ciągu kilku najbliższych miesięcy nie należy spodziewać się radykalnych zmian na rynku. Ożywienie może pojawić się dopiero pod koniec roku, kiedy firmy jak zawsze dokonują największych zakupów.

Marcin Kardas

Ostatnie komentarze więcej komentarzy »

Nadawca a współpraca z przewoźnikiem

Nadawca a współpraca z przewoźnikiem

Marcin Chybiak, dyrektor ds. dystrybucji i logistyki Walstead. –  Jeżeli nadawcy zostawią przewoźników samych sobie, to nikt na tym nie zyska a wręcz wszyscy stracą. Klient decyduje o warunkach nadania, załadunku, czasu, terminów płatności, itp.

czytaj więcej »

Zmiana roli spedytora

Zmiana roli spedytora

Katarzyna Polkowska, dyrektor EMKA Logistics. – Rynek spedycji zostanie poddany dużym zmianom. Szczególnie poprzez duży postęp cyfryzacji i digitalizację. Moim zdaniem wyeliminowanie z rynku spedycji to długotrwały proces, o ile w ogóle realny do zrealizowania.

czytaj więcej »

Opóźnione płatności w transporcie

Opóźnione płatności w transporcie

Marcin Malinowski, dyrektor ds. transportu w firmie Maltrans. – Niestety, problem z płatnościami istnieje cały czas. Wydaje mi się, że transport to jedna z nielicznych branży usługowych, gdzie na zapłatę czasami trzeba czekać ponad 60 dni.

czytaj więcej »

Eurologistics Newsletter