Kia Rio vs SEAT Ibiza – kompakty na start

Kia Rio vs SEAT Ibiza – kompakty na start

W zamyśle włodarzy marki Kia, Rio miało stać się kolejnym modelem, który zawojuje rynki flotowe. Z kolei włodarze SEAT-a, po wejściu w objęcia polskiego przedstawicielstwa Volkswagena, liczą na systematyczne pozyskiwanie klienta firmowego a jednym z modeli, który ma im w tym pomóc jest Ibiza. Dlatego postanowiliśmy porównać tych dwóch przedstawicieli segmentu B.Egzemplarze testowe:

Rio: 1.2 litra, moc 84 KM, benzyna

Ibiza: 1.2 litra, moc 90 KM, benzyna

Wrażenia z jazdy

Oba pojazdy stanowią ciekawe rozwiązanie na miejskie swawole, ale trudno je nazwać samochodami wszechstronnymi, bo na trasie spisują się nieco gorzej. Co można zapisać na duży plus, zarówno Rio jak i Ibizy, to niski poziom hałasu, nawet przy większych prędkościach. Różnice zauważamy w komforcie jazdy. Kia ma bardzo wygodne siedzenia. Podczas testu jechaliśmy bez postoju nawet 3,5 godziny (oby nie czytali tego specjaliści ds. bezpiecznej jazdy). I co ciekawe, plecy nie wołały o koniec jazdy, nie mając nic przeciwko, by kontynuować drogę.

W SEA-cie już po godzinie wyczekiwaliśmy pierwszej przerwy. Kolejna sprawa to brak miejsca – nie ma możliwości, by w hiszpańskim aucie dwie wysokie osoby siedzące na tylnej kanapie mogły czuć komfort, jeśli z przodu również zasiądą persony potrzebujące przestrzeni. Kia tutaj nie lideruje wyraźnie, lecz mimo wszystko i w tej kategorii wygrywa. Na świetnie recenzje w przypadku Kia zasłużyło zawieszenie. Poddawaliśmy je różnym próbom, także szutrowym, ale auto jechało naprawdę dobrze, a „cztery litery” nie cierpiały. Jazda dynamiczna, nawet mając na względzie dość leniwy silnik, była w pełni bezpieczna. SEAT – naszym zdaniem niestety zbyt twardy.

Silnik

Jednostka SEAT-a miała o 6 KM więcej i było to bardziej niż zauważalne. Mogliśmy śmiało wyprzedzać, redukując przekładnie do czwartego a nie jak w przypadku Kia – trzeciego biegu. Dlatego w przypadku koreańskiego producenta zdecydowanie polecamy mocniejszy silnik, przy SEA-cie nie mając wymagań sportowych śmiało można zostać przy 90 KM. Także skrzynia biegów zasługuje na wyższą ocenę w przypadku pojazdu mającego rodowód w Hiszpanii. Jeśli chodzi o całą gamę silnikową, nieco bogatsza jest w przypadku SEAT-a. Fabrycznie podawane osiągi też w większości porównywalnych przypadków są lepsze u przedstawiciela Grupy Volkswagena.

Spalanie

Kia: trasa – 6,8 l/100 km, odcinek pomiarowy 225 km; 5,4 l/100 km, dystans 81 km, ekojazdy; miasto 7,9 l/100 km (odcinek 93 km).

SEAT: trasa: 6,4 l/100 km, odcinek 188 km; 4,7 l/100 km, odcinek 64 km; miasto 7,3 l/100 km (odcinek 98 km).

Analizując fabrycznie podawane wyniki różnych jednostek – są zbliżone, z minimalnym wskazaniem na SEAT-a, który także ma o dwa litry pojemniejszy bak.

Intuicyjność obsługi

Obsługa Rio jest w pełni intuicyjna. Wszystkie funkcje niemal w tym miejscu, w którym powinny być. Nie brakuje różnego rodzaju schowków, w tym dwa na kubki w środkowej konsoli, ale także miejsce na monety czy inne drobiazgi. Pod tym względem Rio idealnie wpisuje się w firmowe wymagania, szczególnie jeśli autem można jeździć w celach prywatnych. Podobne zalety prezentuje Ibiza, do czego przyzwyczaiły już prawie wszystkie samochody z Grupy Volkswagena. Dlatego tutaj pozytywne cechy traktujemy niemalże jak oczywistość.

Design

W firmach oczy nie kupują, ale… Choć przewaga mała, nasze gusta bardziej kierujemy ku Kia. Biorąc pod uwagę slogan „hiszpański temperament, niemiecka precyzja”, tego szaleństwa w Ibizie za dużo nie doświadczymy. A, że można poszaleć w aspekcie wyglądu małych kompaktów pokazuje choćby przykład Renault Clio.

Wartość rezydualna

Jędrzej Ratajski, Dział Badania Rynku w Eurotax. – Biorąc pod uwagę procentowe wartości RV, Kia wykazuje się mniejszą utrata wartości w stosunku do SEAT-a co wynika głównie z dużo wyższej ceny katalogowej Ibizy w stosunku do Rio. Pomimo większej utraty wartości to jednak SEAT zachowuje większość wartość kwotową na koniec zakładanego okresu eksploatacji. Warto zauważyć, że oba modele został odświeżone w ostatnim czasie. Facelifting Rio miał miejsce w 2014 roku, Ibiza otrzymała „kosmetyczne” zmiany w roku 2015 roku.

Ceny

Posiłkując się podanymi przez importera na stronie internetowej cenami promocyjnymi obowiązującymi w lutym, a pewnie i w marcu, widzimy, że porównywalne wersje silnikowe w benzynie minimalnie korzystniej wypadają w przypadku SEAT-a a Diesle tańsze ma Kia. Jednak Eurotax analizując koszty zakupu wykazał, że to jednak azjatycki koncerm posiada atrakcyjniejsze ceny detaliczne. Minimalna wersja wyposażenia Kia (nazywana M) jak i SEAT-a (Reference) zawiera Radio CD MP3 i klimatyzację, USB, podgrzewane lusterka. Nic więcej do szczęścia klientowi flotowemu nie potrzeba…

Kuriozalne wady

Mają je oba auta. Pomiar odcinkowego przejazdu dostępny jest praktycznie w każdym segmencie od lat. Niestety, w Rio zmierzymy tylko przejazd 999 kilometrów, potem licznik się zeruje… Totalne nieporozumienie stanowi również schowek od strony pasażera na konsoli centralnej, a konkretnie jego wielkość. Jeśli konstruował go obywatel Korei, miał chyba mylne informacje o długości rąk Europejczyków – pojemnik jest stanowczo za głęboki i wyciągniecie z niego czegoś stanowi nie lada zadanie.

Ibiza ma za to wnęki na dwa kubki w przedniej konsoli. I wszystko byłoby fantastyczne, gdyby nie fakt, że nie zmieścimy do nich standardowego termicznego kubka. Wejścia na fotelik ISOFIX schowano w ten sposób, by mało kto je znalazł. Bez „przejściówek” komfort montowania siedziska bywa mocno ograniczony.

Tomasz Czarnecki, Jakub Nieszporek

Ostatnie testy i premiery więcej testów i premier »

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Vw Golf Variant GTD – Woda i ogień

Zakupy aut do firm najczęściej odbywają się na drodze zdroworozsądkowej. Niekiedy jednak decydenci chcą nagrodzić lub zmotywować pracowników. Volkswagen Golf kombi GTD to jeden z najbardziej wszechstronniejszych i najlepszych pojazdów jakimi mieliśmy okazję jechać. I właściwie ma tylko jedną poważniejszą wadę. 

czytaj więcej »

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Volkswagen Sharan – van lepszy od limuzyny?

Auta właścicieli firm, zarządów korporacji to często limuzyny marek premium lub segmentu D, SUV-y, względnie kombi. Kryteria wyboru pojazdu do celów służbowych i prywatnych powinny dotyczyć kwestii wizerunkowych, ale i funkcjonalności, komfortu, bezpieczeństwa, dynamicznego silnika, niezawodności. Te wymagania może spełnić van?

czytaj więcej »

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio – prostota zakupu

Suzuki Celerio reprezentuje najbardziej nielubiany przez kierowców firmowych segment aut. Postanowiliśmy sprawdzić czy mimo wszystko można być zadowolonym z otrzymania niedużego gabarytowo pojazdu, o pojemności skokowej wynoszącej zaledwie 1.0 litra, mocy 67 KM i bagażnika o „szalonej” wielkości 254 litrów (ze złożonym oparciem tylnej kanapy 726 litrów).

czytaj więcej »

Newsletter