Polska gospodarka – opinie

Polska gospodarka – opinie

Paweł Trębicki, dyrektor generalny Raben Transport
Pod względem dynamiki sprzedaży logistyka zawsze nierozerwalnie powiązana była z ogólną koniunkturą gospodarczą. Rosnąca gospodarka to większe wolumeny zleceń i wyższy poziom sprzedaży. Właśnie teraz mamy do czynienia z taką sytuacją. Większość operatorów zgodzi się jednak z tezą, iż łatwiej dzisiaj o rozwój współpracy lub pozyskanie nowego klienta, niż ich dochodową obsługę na wysokim poziomie jakościowym.

W ostatnich dwóch latach radykalnie zmieniło się otoczenie gospodarcze. Kolejne regulacje w transporcie skutecznie odstraszyły przewoźników od rozwoju firm, zmienił się też rynek pracy. Brakuje nie tylko kierowców, ale i pracowników we wszystkich obszarach firmy. Multinarodowość zespołów sprawia, iż zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna komunikacja stanowią nie lada wyzwanie. W efekcie na poziomie operacyjnym występuje mnóstwo zakłóceń, a koszty obsługi zarówno ze względu na rosnące koszty pracy, jak również nieoptymalne wykorzystanie zasobów, rosną. W krótkiej perspektywie powyższe trendy skutkują olbrzymimi trudnościami, w dłuższej wymagać będą wielu zmian zarówno w samej branży logistycznej, jak i na styku współpracy klient – operator. W tym pierwszym zakresie spodziewałbym się silniejszej niż dotychczas presji na automatyzację, w drugim wspólnej pracy nad optymalizacją procesów. W obu przypadkach należy założyć konieczność istotnej korekty stawek oraz nowego spojrzenia na wartość dotychczasowego partnerstwa.
W gospodarce polskiej i unijnej mamy do czynienia z dobrą koniunkturą gospodarczą. Polska to duży kraj europejski, o silnym wewnętrznym rynku – cechy te ochroniły nas przed poważniejszymi konsekwencjami podczas ostatniego załamania gospodarki światowej. Po prawie 10 latach rodzimy rynek pozostaje nadal bardzo silny, natomiast zwiększył się poziom uzależnienia kraju od gospodarki światowej. To dość naturalny moment w rozwoju każdego państwa – w pierwszej fazie firmy działają lokalnie, potem starają się docierać do innych rynków. Dotychczas taka formuła zawsze się sprawdzała, natomiast teraz trochę obawiam się protekcjonistycznych postaw pojawiających się w wielu krajach. To może być w przyszłości silna bariera rozwoju dla naszych firm. Obawiam się też, że silnie zwiększając obciążenia państwa oraz przedsiębiorców przy jednoczesnym zamykaniu się rynków europejskich dla naszych produktów i usług, do kolejnego kryzysu będziemy przygotowani już znacznie gorzej niż ostatnio.
Myślę, że czynnikami, które mogłyby w przyszłości wpłynąć na osłabienie dynamiki naszej gospodarki mogą być właśnie lokalny protekcjonizm oraz innowacyjność polskiej gospodarki. Protekcjonizm utrudnia swobodną wymianę gospodarczą, zmniejsza efektywność biznesu oraz ogranicza rynki zbytu. Innowacyjność rozumiem w tym przypadku jako naturalną potrzebę wynikającą z reakcji na zmiany na rynku pracy. Przez wiele ostatnich lat przyzwyczailiśmy się, iż wzrosty obsługiwane były większą liczbą pracowników, a nie lepszą technologią. Do określonego poziomu jest to racjonalna postawa, ale po przekroczeniu pewnego progu trzeba radykalnie przemyśleć model biznesowy. Polska jest w UE krajem o jednym z najniższych wskaźników robotyzacji. To na pewno będzie się w kolejnych latach zmieniać. Ponieważ ciągle jeszcze mówimy o dużych inwestycjach w tą nową technologię, spodziewałbym się presji operatorów na znacznie dłuższy niż obecnie horyzont współpracy. Zastanawiam się też, jakich zmian należy oczekiwać na rynku automotive. W kontekście malejącej sympatii dla aut z silnikiem diesla oraz rosnącym zainteresowaniem autami z napędem elektrycznym, trzeba mieć świadomość, że w tym drugim przypadku niezbędna liczba części jest o 7 do 10 razy mniejsza. Jest to również zupełnie inna baza dostawców, znacznie bardziej zaawansowanych technologicznie. Warto zatem przygotowywać się do takiej transformacji, aby umocnić swoją pozycję również w nowy realiach, które wcześniej czy później, ale na pewno przyjdą.

Ostatnie komentarze więcej komentarzy »

Budowanie przewagi

Budowanie przewagi

Teodor Kula, dyrektor zarządzający ESA Logistika Polska, Chieff Bussinss Developement Officer ESA Group
Naturalne w dzisiejszych czasach jest korzytanie z usług wyspecjalizowanych firm w zakresie transportu i magazynowania towarów, jednak w mojej opinii to mniej popularne usługi typu in-house są w stanie znacząco wpłynąć na zwiększenie przewagi konkurencyjnej firmy.

czytaj więcej »

Outsourcing pozwala zaoszczędzić do 40% kosztów logistycznych

Outsourcing pozwala zaoszczędzić do 40% kosztów logistycznych

dr inż. Grzegorz Lichocik, prezes Dachser w Polsce
Wraz z poprawą koniunktury i rewolucyjnymi niemal zmianami w handlu, uruchomionymi przez upowszechnienie się Internetu, firmy zlecają operatorom coraz więcej zadań logistycznych.

czytaj więcej »

Większe powierzchnie magazynowe

Większe powierzchnie magazynowe

Michał Czarnecki, Vice President, Head of Leasing Prologis w Polsce
Zapotrzebowanie na coraz większą powierzchnię magazynową rośnie z roku na rok. O ile jeszcze kilka lat temu transakcje ok. 20 000 m2 były rzadkością, to dziś stały się praktycznie codziennością.

czytaj więcej »

Eurologistics Newsletter